NFL
“Kiedy Amerykanie zdadzą sobie sprawę, że Europa jest w stanie powstrzymać Rosję sama, wtedy będą dążyć do zakończenia wojny” ➡️
Marcin Gortat pomagał Ukrainie. Został oszukany. “Wiem, co tam się dzieje”
— Natrafiłem na wywiad, w którym zagotowałeś się okrutnie — powiedział Łukasz Kadziewicz do Marcina Gortata w podcaście “W cieniu sportu”. W ten sposób Kadziewicz rozpoczął niełatwy temat dla byłego koszykarza: kiedy Gortat wysłał konkretną pomoc Ukrainie, ale został oszukany. 40-latek opowiada o tej sytuacji. Mówi także, kiedy może zakończyć się konflikt zbrojny na linii Rosja — Ukraina. Nie ma dobrych wieści.
Kiedy w 2022 r. Rosja najechała na Ukrainę, Marcin Gortat rzucił się do pomocy naszym wschodnim sąsiadom. Wysłał tam kilka aut, które miały pomóc będącym na froncie ukraińskim żołnierzom. Ale okazało, że były koszykarz NBA został oszukany.
— Natrafiłem na wywiad, w którym zagotowałeś się okrutnie — nawiązuje Łukasz Kadziewicz do tamtej sprawy w podcaście “W cieniu sportu”, gdzie gościł właśnie Gortata.
Smutne, kurde. Moja pierwsza reakcja [po wybuchu wojny w Ukrainie] była taka, że trzeba pomóc tym ludziom. I do dziś uważam, że trzeba pomagać i pomagam. Ale teraz to są już naprawdę drobne sumki — odpowiada.
Przed rokiem w wywiadzie dla Gentleman TV 40-latek tak opowiadał o swojej pomocy w Ukrainie: — Pech sprawił, że w pierwszych tygodniach wojny ta pomoc została wysłana do ludzi, którzy nawet nie byli blisko frontu. I podejrzewam, że do dziś nawet nie są na froncie. Cieszymy się, że pomogliśmy, ale obawiamy się, iż te parę aut, które wysłaliśmy do dziś — tak podejrzewam — nie jeżdżą na froncie, tylko służą pewnie jakiemuś oficerowi do jazdy z biura do domu — wyjawił.
Marcin Gortat: bardzo dużo osób zarabia na wojnie
— Straciłeś wiarę? — pyta dziś Kadziewicz.
— Nie straciłem, ale wiem, co się dzieje na Ukrainie. Byłem tam wielokrotnie. Poznałem fajnych chłopaków, którzy walczą na pierwszej linii. Oni zarabiają tak mało, że sprzedają sprzęt, który dostają, żeby wyżywić rodzinę — padła odpowiedź.