NFL
Karol Nawrocki przyjął go w Pałacu Prezydenckim. Kiedy Żurek ich zobaczył, musiał interweniować Czytaj więcej:
Na polskiej scenie publicznej narasta napięcie, które wykracza daleko poza jedną decyzję czy jedno nazwisko. Instytucje państwa zaczynają mówić różnymi głosami, a działania polityków coraz częściej wywołują reakcje także poza granicami kraju. W cieniu sporów proceduralnych i personalnych toczy się gra o coś znacznie większego – o wiarygodność systemu prawnego i stabilność państwa.
Spór o władzę w prokuraturze
Międzynarodowy wymiar politycznych decyzji
Afera finansowa w tle kryzysu
Jednym z najbardziej zapalnych punktów obecnego kryzysu jest konflikt wokół funkcji Prokuratora Krajowego. To stanowisko, kluczowe dla funkcjonowania całego aparatu ścigania, stało się osią sporu, który dzieli najważniejsze organy państwa. W praktyce oznacza to, że dwie strony sceny politycznej – i prawnej – operują na podstawie zupełnie odmiennych interpretacji obowiązujących przepisów.
Prezydent Karol Nawrocki uznaje, że jedyną osobą uprawnioną do pełnienia tej funkcji jest Dariusz Barski. W jego narracji Barski został w przeszłości pozbawiony realnej możliwości wykonywania obowiązków w sposób sprzeczny z prawem, a do jego skutecznego odwołania potrzebna była zgoda głowy państwa, której nigdy nie udzielono. Z tego punktu widzenia wszelkie decyzje podejmowane przez inne osoby są obarczone wadą prawną i stanowią naruszenie konstytucyjnych zasad.
Z kolei przedstawiciele środowisk prawniczych związanych z obozem rządzącym wskazują, że sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Ich zdaniem przywrócenie Barskiego do służby w 2022 roku nastąpiło na podstawie nieobowiązującej już ustawy, co czyni całą decyzję nieważną od samego początku. W tym ujęciu formalnie nigdy nie odzyskał on swojej pozycji, a faktycznym Prokuratorem Krajowym pozostaje Dariusz Korneluk.
Ten dualizm prowadzi do paradoksalnej sytuacji: w zależności od tego, którą interpretację przyjąć, Polska ma dziś dwóch różnych szefów prokuratury – albo żadnego w pełni bezspornego. Skutki tego chaosu nie są wyłącznie teoretyczne. Każda decyzja procesowa, każdy akt oskarżenia czy postanowienie wydane w takim stanie prawnym może w przyszłości zostać zakwestionowane. Dla wymiaru sprawiedliwości oznacza to ryzyko lawiny sporów i podważania legalności działań państwa.