NFL
Jest przełom w głośnej sprawie linczu na 15-letniej córce znanego siatkarza w prestiżowym warszawskim liceum. Szkoła znalazła się pod ścianą i choć publicznie rzuciła cień na rodziców dziewczynki, to w ciszy uczyniła inne kroki. Właśnie wyszły na jaw ➡️
Przełom w sprawie linczu na 15-letniej Darii. Oto co po cichu zrobiła jej szkoła
.Jest przełom w głośnej sprawie linczu na 15-letniej Darii Gladyr w prestiżowym warszawskim liceum TE Vizja. Po opisanych przez nas bulwersujących zdarzeniach kontrole podjęły ministerstwo edukacji i kuratorium. Działa też policja oraz sądy rodzinne. Szkoła znalazła się pod ścianą i choć publicznie rzuciła cień na rodziców dziewczynki, to w ciszy uczyniła inne kroki. Właśnie wyszły na jaw.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Po głośnym tekście Onetu o linczu na 15-letniej Darii Gladyr, zarząd warszawskiego liceum TE Vizja wydał zaskakujące oświadczenie, w którym obwinił rodziców dziewczynki o przeniesienie konfliktu rówieśników na grunt szkoły. To była linia obrony przed oskarżeniami o brak reakcji na przemoc uczniów.
Czytaj więcej o sprawie: Ujawniamy wielki skandal za murami prestiżowego warszawskiego liceum
Okazuje się jednak, że tego samego dnia szkoła wysłała pismo bezpośrednio na adresy prawnika i rodziców Darii, Mariny i znanego siatkarza Jurija. Dokument dotarł w poświąteczny poniedziałek
Oto treść pisma od dyrektorki liceum TE Vizja do rodziców Darii Gladyr
“Na podstawie art. 97 §1 pkt 4 oraz art. 123 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 1691) (dalej: k.p.a.) postanawiam zawiesić postępowanie w sprawie wydania decyzji w sprawie skreślenia uczennicy Darii Gladyr z listy uczniów Liceum Ogólnokształcącego TE Vizja z Oddziałami Dwujęzycznymi do czasu uprzedniego rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przez inny organ.