NFL
Jego słowa wywołały oburzenie. Szczegóły ➡️

Bulwersujące słowa sędziego z Koszalina. “Powód do niczego w życiu nie doszedł”
Po ponad 10 latach od dnia wypadku zapadł wyrok w sprawie pana Marcina, który wpadł pod pociąg i stracił nogę. Nie ze swojej winy. Peron stacji kolejowej był nieodśnieżony przez zarządcę obiektu. Sąd Okręgowy w Koszalinie przyznał wprawdzie mężczyźnie rekompensatę finansową, ale jednocześnie sędzia pozwolił sobie na niezwykle wysublimowane słowa uzasadniające taką, a nie inną decyzję. Historię pana Marcina przypomniała stacja TVN w programie “Fakty”.
W grudniu 2013 r. 31-letni wówczas pan Marcin wysiadał z pociągu na stacji w Świdwinie, poślizgnął się i wpadł pod koło pociągu. Gdyby nie natychmiastowa reakcja innych podróżnych, straciłby życie
Sędzia, uzasadniając wyrok w sprawie, stwierdził, że “do momentu wypadku pan powód w życiu do niczego nie doszedł”, a obecnie ma nową partnerkę
“Wielu sędziów jest oderwanych od rzeczywistości i pełnych poczucia wyższości. Jak można coś takiego powiedzieć w uzasadnieniu?” — napisała na platformie X posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska, która z ramienia Sejmu zasiada w Krajowej Radzie Sądownictwa
Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onetu
W grudniu 2013 r. 31-letni wówczas pan Marcin wysiadał z pociągu na stacji w Świdwinie. Było ciemno, peron był zaśnieżony i oblodzony. Mężczyzna poślizgnął się i wpadł pod koło pociągu. Gdyby nie natychmiastowa reakcja innych podróżnych, straciłby życie. Skończyło się “tylko” na amputacji nogi.