NFL
Iga Świątek przetrwała, ale prawdziwe problemy dopiero mogą się zacząć ➡️
Nawet cierpiąca rywalka obnażyła największą słabość Igi Świątek
Początek spotkania z Yue Yuan przywołał demony z United Cup. Iga Świątek na starcie Australian Open jest daleko od optymalnej formy i trzeba to sobie powiedzieć uczciwie. Nawet zmęczona i cierpiąca pod koniec meczu rywalka była w stanie ją przełamać, co musi budzić niepokój. Bo w poniedziałek Świątek przetrwała, ale prawdziwe problemy dopiero mogą się zacząć.
Otwarcie spotkania z Chinką nie zwiastowało niczego dobrego. Sensacyjne przełamanie na korzyść rywalki i gra, która momentami była bardzo szarpana, sprawiały wrażenie bezpośredniej kontynuacji problemów z meczów przeciwko Belindzie Bencic czy Coco Gauff. Jednak tenisowy Wielki Szlem to maraton, nie sprint. Mistrzowie celują z formą w decydujące dni, a za pierwsze rundy nikt nie przyznaje pucharów za styl.