NFL
I ta szalona końcówka! 🤭😶 Więcej ➡️
Robert Lewandowski mógł rozstrzygnąć losy awansu. Festiwal nieskuteczności Barcelony
Była 58. minuta, gdy Robert Lewandowski powinien był ostatecznie rozstrzygnąć losy rywalizacji z Albacete w ćwierćfinale Pucharu Króla. Polak zmarnował jednak znakomitą okazję, a że później w jego ślady poszedł jego zmiennik, to mistrzowie Hiszpanii do końca meczu nie mogli być pewni awansu. Ostatecznie wygrali 2:1 i awansowali do najlepszej czwórki rozgrywek
Więcej takich artykułów znajdziesz na stronie głównej Onetu
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Już po jednym meczu w pierwszym składzie Ferran Torres wrócił na ławkę rezerwowych. Hiszpan zanotował słabe zawody przeciwko Elche, nic więc dziwnego, że to Robert Lewandowski znalazł się we wtorek w wyjściowej jedenastce. O odpoczynku w przypadku 25-latka trudno mówić, bo niedawno wrócił po przerwie spowodowanej kontuzją.
Na kilku innych pozycjach Hansi Flick zdecydował się na kilka rotacji. Szansę gry od pierwszej minuty dostali Joan Cancelo, Ronald Araujo, Marc Bernal czy Marcus Rashford, którzy nie są piłkarzami pierwszego składu.
Między słupkami ponownie zobaczyliśmy nie Wojciecha Szczęsnego, a Joana Garcię, co tylko świadczy o tym, że niemiecki szkoleniowiec nie ma zamiaru traktować tych rozgrywek po macoszemu.
FC Barcelona nie mogła się wstrzelić
Co innego można było powiedzieć o postawie jego podopiecznych. Może i prowadzili grę, ale długo zawodzili pod bramką 12. drużyny drugiej ligi hiszpańskiej. Przodował w tym Marcus Rashford. Anglik już w czwartej minucie powinien był lepiej spożytkować dośrodkowanie Lamine’a Yamala. Wypożyczony z Manchesteru United piłkarz mógł nawet strzelać, ale wolał odegrać i w efekcie piłka poleciała idealnie między Lewandowskiego i Daniego Olmo.