NFL
Czas się kończy
Pilne doniesienia z domu Kwaśniewskiej dotarły nocą. Błaga ludzi o pomoc. Nie ma już czasu
Kilka zdań wrzuconych do sieci potrafi uruchomić większą falę dobra niż niejeden oficjalny komunikat. Aleksandra Kwaśniewska opublikowała u siebie prośbę, która od razu przykuwa uwagę, bo nie ma w niej ani autopromocji, ani ozdobników. Jest za to konkret i poczucie, że sprawa jest na już. Chodzi o psy w krakowskim schronisku i o domy tymczasowe na czas mrozów.
Dlaczego ten apel wybrzmiał tak mocno
Kwaśniewska od dawna pokazuje, że temat zwierząt nie jest u niej sezonową modą. W jej domu są psy, często pojawiają się na zdjęciach i w relacjach, a w rodzinnych rozmowach przewija się to, jak bardzo wszyscy są na nie wyczuleni. To właśnie dlatego jej udostępnienie nie wygląda jak „wrzutka”, tylko jak odruch: widzę, że jest ciężko, więc puszczam to dalej, bo może akurat ktoś zareaguje.
Do tego dochodzi pogoda. Mróz nie pyta, czy schronisko ma komplet koców i czy ktoś zdążył ogarnąć wszystkie kojce. Kiedy temperatury lecą w dół, liczy się miejsce, w którym pies może po prostu przetrwać noc bez dodatkowego ryzyka. I tu wchodzi sens domów tymczasowych: nie każdy może adoptować, ale wiele osób może pomóc na chwilę.
„Uwaga Kraków!”. O co dokładnie poprosiła Aleksandra Kwaśniewska
W swoim wpisie udostępniła apel schroniska i jasno napisała, czego potrzeba. Chodzi o osoby, które mogą przyjąć psy pod dach na czas największych mrozów. W takich sytuacjach nie trzeba robić wielkich deklaracji, czasem wystarczy kilka dni, czasem tydzień, czasem tylko najgorszy moment.