NFL
Czarne chmury nad Jarosławem Kaczyńskim. Tak potężnego ciosu się nie spodziewał. Tusk triumfuje
Najnowsze badanie opinii publicznej pokazuje, że polska scena polityczna wchodzi w fazę wyraźnej równowagi, jednak bez jednego dominującego gracza. Choć na pierwszy rzut oka widać lidera sondażu, to jednocześnie wyniki sugerują brak stabilnej większości parlamentarnej. Dlatego coraz większe znaczenie zyskują mniejsze ugrupowania oraz elektorat niezdecydowany. Co więcej, układ sił wskazuje na możliwość długich i trudnych negocjacji po wyborach. W efekcie zwycięstwo wyborcze nie musi oznaczać realnej władzy.
Sprawdź też: Łamali prawo w Polsce. Zapadła decyzja o natychmiastowej deportacji. 40 funkcjonariuszy w akcji
Dwa bloki z identycznym potencjałem mandatowym
Po zsumowaniu poparcia ugrupowań, które przekraczają próg wyborczy, pojawia się zaskakujący obraz polityczny. Zarówno jeden, jak i drugi blok sceny politycznej osiągają 44,9 proc. głosów, a tym samym po 230 mandatów w Sejmie. Oznacza to pat parlamentarny, ponieważ żadna ze stron nie byłaby w stanie samodzielnie rządzić. Jednocześnie taki wynik zwiększa presję na mniejsze partie. W praktyce każda decyzja koalicyjna może przesądzić o losach rządu.