NFL
Co tam się dzieje
Dopiero co zastąpiła Hołownie, a już padły kontrowersyjne decyzje. Będą zmiany. Tego się nikt nie spodziewał
Pierwsze godziny po zmianie przywództwa i od razu konkret. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pokazała, na kim chce oprzeć najbliższe miesiące w Polsce 2050. W opublikowanym wpisie na platformie X ujawniła skład zespołu, który ma pomóc jej w zarządzaniu partią i domknięciu nowego układu sił po trudnych, wewnętrznych wyborach.
Nowa przewodnicząca nie zwlekała z ruchem, który w polityce zawsze jest sygnałem. Szybkie ogłoszenie personaliów to komunikat: partia ma działać, a okres przeciągania liny po wyborach ma się zakończyć.
Wiceprzewodniczący z mocnym mandatem regionalnym
W nowym układzie ważne miejsce mają zająć ludzie z terenu, rozpoznawalni w swoich regionach i osadzeni w lokalnych strukturach.
Pierwszą wiceprzewodniczącą została Ewa Schaedler, posłanka z Wielkopolski. Wiceprzewodniczącym ma być także Adam Rudawski, wojewoda zachodniopomorski. Ten dobór ma pokazywać, że Pełczyńska-Nałęcz buduje kierownictwo nie tylko pod Warszawę, ale też pod struktury poza stolicą – i pod przyszłe kampanie, które wygrywa się w terenie.
Stabilizacja i sprawdzone kadry w zarządzie
Obok nowych twarzy pojawia się też element ciągłości. Funkcję skarbnika ma nadal pełnić Łukasz Osmalak, a stanowisko sekretarza generalnego ma utrzymać Robert Sitnik. W zarządzie, z racji funkcji w parlamencie, pozostaje też Paweł Śliz, szef klubu parlamentarnego.
To układ, który ma łączyć dwa cele naraz: świeży start po zmianie lidera i brak organizacyjnego trzęsienia ziemi. Pełczyńska-Nałęcz sygnalizuje wprost, że chce mieć porządek w finansach, sprawną machinę partyjną i kanał łączności z klubem w Sejmie.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Budowanie jedności i dalsze kroki po zmianie liderki
To nie jest jeszcze finał, bo ostateczny skład ma zostać domknięty decyzją Rady Krajowej. W kuluarach mówi się, że zarząd docelowo może liczyć nawet dziesięć osób