NFL
Bliscy i fani pogrążyli się w rozpaczy [*]
Aktor z “Wilka z Wall Street” nie żyje. Dzielnie walczył z chorobą. Miał 46 lat
sukcesów.
Tym razem smutna wiadomość dotyczy Breta Hanna-Shuforda, aktora znanego m.in. z filmu „Wilk z Wall Street”. Artysta zmarł w wieku zaledwie 46 lat, co dla wielu jego fanów było ogromnym szokiem. Informacja o śmierci aktora szybko obiegła media i wywołała falę poruszenia oraz wspomnień.
Problemy zdrowotne
O odejściu Breta poinformował jego mąż, Stephen Hanna, publikując niezwykle emocjonalny wpis w mediach społecznościowych.
Z ciężkim sercem informujemy, że rano, 3 stycznia, pożegnaliśmy najwspanialszego mężczyznę, męża i tatę we wszechświecie. Bret Hanna-Shuford odszedł z tego świata w pokoju, otoczony miłością i rodziną – napisał, dając wyraz ogromnej stracie i bólowi.
Wiadomość ta poruszyła nie tylko rodzinę i przyjaciół aktora, lecz także jego fanów na całym świecie. W komentarzach pojawiły się setki kondolencji, słów wsparcia i wspomnień związanych z jego rolami oraz działalnością artystyczną. Wielu internautów podkreślało, jak dużą inspiracją był Bret Hanna-Shuford.
Pięć miesięcy temu u aktora zdiagnozowano hemofagocytarną limfohistiocytozę oraz chłoniaka T-komórkowego. Są to poważne choroby, które w znaczący sposób zaburzają funkcjonowanie układu odpornościowego i stanowią ogromne wyzwanie terapeutyczne. Mimo leczenia i wsparcia najbliższych, choroba okazała się silniejsza.