NFL
Afera po niedzielnym odcinku „Familiady”. Widzowie są wściekli, mówią o oszustwie Czytaj więcej:
Ostatni finał popularnego teleturnieju stał się zarzewiem bezprecedensowego konfliktu między produkcją a wiernymi fanami. Jak donoszą źródła internetowe oraz liczne komentarze w mediach społecznościowych, widzowie dostrzegli podczas gry niepokojące nieprawidłowości. Wiele osób otwarcie domaga się wyjaśnień, kwestionując uczciwość zwycięstwa jednej z drużyn.
Gwałtowna reakcja internautów po finale
Kontrowersyjna zmiana odpowiedzi na wizji
Zarzuty dotyczące braku przejrzystości zasad
Wysoka wygrana w cieniu podejrzeń
Familiada” to od dekad symbol niedzielnego spokoju, jednak ostatnia emisja z udziałem drużyn „Znajomi z pracy” oraz „Rada rodziców” brutalnie przerwała tę sielankę. Tuż po finale na oficjalnych profilach programu w mediach społecznościowych wybuchła prawdziwa burza, a sekcje komentarzy zalała fala krytyki.
Widzowie, analizując każdą sekundę nagrania, zaczęli masowo zgłaszać zastrzeżenia co do rzetelności przeprowadzonej rozgrywki. Tak silne emocje rzadko towarzyszą temu formatowi, co świadczy o ogromnym przywiązaniu publiczności do zasad fair play, które ich zdaniem zostały w tym konkretnym przypadku rażąco i niesprawiedliwie naruszone przez producentów.
Kontrowersyjna zmiana odpowiedzi na wizji
Największe kontrowersje wzbudziła postawa pana Jana w decydującej fazie finału, gdy padło pytanie o rzecz, która może skrzypieć. Uczestnik w pierwszej chwili wypowiedział słowo „skrzypce”, które wcześniej podała już pani Sylwia, nie zdobywając za nie żadnych punktów.
Jan niemal natychmiast poprawił się na „drzwi”, a prowadzący zdecydował się uznać tę drugą, punktowaną odpowiedź. To właśnie te trzydzieści trzy punkty przeważyły szalę zwycięstwa na korzyść drużyny, pozwalając im przekroczyć barierę dwustu punktów. Widzowie uważają, że taka „druga szansa” jest niezgodna z wieloletnią tradycją oraz duchem zdrowej rywalizacji w teleturnieju.