NFL
Szokujące, co właśnie wyszło na jaw
Zaskakujące doniesienia o Czarzastym. Sprawa budzi kontrowersje
Czy Marszałek Sejmu celowo zataił istotne informacje o swojej działalności, czy to jedynie rażące niedopatrzenie? Najnowsze doniesienia dziennika „Rzeczpospolita” oraz kontrowersyjne ustalenia „Gazety Polskiej” rzucają nowe światło na aktywność Włodzimierza Czarzastego. Ta sprawa może wstrząsnąć polską sceną polityczną.
Spóźniony wpis i naruszenie przepisów o mandacie
Widmo dotkliwych kar regulaminowych i odpowiedzialności karnej
Kontrowersyjne relacje biznesowe z rosyjskim śladem
Praca w komisji służb specjalnych bez weryfikacji ABW
Marszałek Włodzimierz Czarzasty zdecydował się na uzupełnienie rejestru korzyści o członkostwo w radach dwóch fundacji dopiero w połowie lutego. Jak donosi „Rzeczpospolita”, zmiana ta nastąpiła tuż po serii publikacji w mediach prawicowych, co budzi poważne wątpliwości etyczne.
Zgodnie z obowiązującym prawem, każdy parlamentarzysta ma obowiązek zgłaszać takie fakty w ciągu 30 dni od ich zaistnienia. Opóźnienie to nie jest jedynie formalnym uchybieniem, ale potencjalnym naruszeniem ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Wpis dotyczył Rady Fundatorów Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Rady Fundacji Wielkiego Błękitu, o których wcześniej w oficjalnym dokumencie w ogóle nie wspomniano.