NFL
Tusk nie wytrzymał i nagle wypalił do Nawrockiego i polityków PiS. Kompletnie się nie hamował
We wtorek w wystąpieniu premiera padły słowa, które natychmiast podkręciły temperaturę sporu o bezpieczeństwo i pieniądze na zbrojenia. W tle jest program SAFE i pytanie, czy w tej sprawie politycy potrafią choć na chwilę zejść z okopów.
Zwracam się do prezydenta Nawrockiego, jego ludzi i do liderów politycznych PiS i Konfederacji. Zastanówcie się, czy naprawdę chcecie uderzyć w samo serce Polski w sytuacji, kiedy za granicą jest tak okrutna wojna”
To zdanie ustawia ramę całej wypowiedzi: premier sugeruje, że spór o SAFE nie jest dziś tylko polityczną przepychanką, ale dotyka interesów państwa w czasie podwyższonego ryzyka międzynarodowego.
Tusk o SAFE: „Nikomu łaski nie robicie, pomagając rządowi”
W tym samym wystąpieniu Tusk dodał, że wsparcie dla realizacji programu SAFE nie jest „przysługą” wobec rządu. W jego narracji to raczej test odpowiedzialności i dojrzałości dla całej klasy politycznej.
Naprawdę nikomu łaski nie robicie, pomagając rządowi w realizacji tego programu”
To mocna, zaczepna formuła. Z jednej strony ma zdjąć z oponentów komfort stawiania się w roli recenzentów, z drugiej – przerzuca ciężar dyskusji na pytanie, kto w tej sprawie działa „dla państwa”, a kto „przeciw”.
Spór o bezpieczeństwo i polityczna oś konfliktu
Wypowiedź premiera pokazuje, że o SAFE toczy się gra na kilku poziomach naraz: bezpieczeństwa, polityki wewnętrznej i symboliki. Tusk uderza w emocje (wojna, „serce Polski”), ale jednocześnie stawia przeciwników pod ścianą: albo współpraca, albo ryzyko, że ktoś zostanie obarczony odpowiedzialnością za blokowanie działań.
Jednocześnie ten przekaz nie zamyka sporu – raczej go otwiera. Bo jeśli premier publicznie wzywa Nawrockiego, PiS i Konfederację do opamiętania, to znaczy, że w kuluarach tarcie jest realne, a temat ma polityczny potencjał na kolejne dni.