NFL
Naprawdę to zrobiła
Dominika Clarke właśnie to opublikowała. Fani oburzeni “Robisz z siebie posmiewisko”
Pamiętacie tę historię o rodzinie z Horyńca? O Dominice i Vincencie Clarke’ach zrobiło się głośno w lutym 2023 roku, kiedy na świat przyszły ich pięcioraczki. Media rzuciły się na ten temat, bo taka gromadka to rzadkość, ale kolorowy obrazek szybko pękł. Śmierć jednego z noworodków sprawiła, że cała ta opowieść przestała być medialną ciekawostką, a stała się po prostu ludzkim dramatem, który śledziła połowa Polski.
Zamiast jednak zamknąć się w domu, rodzina wykonała ruch, którego mało kto się spodziewał. Spakowali manatki i wyjechali na tajską wyspę Koh Lanta. Z jedenastką dzieci. W sieci zawrzało, bo dla wielu była to decyzja co najmniej dziwna, żeby nie powiedzieć – ryzykowna. Wybrali życie w egzotycznym klimacie, z dala od polskiej służby zdrowia i babć, które mogłyby pomóc przy przewijaniu czy gotowaniu obiadu.
Codzienność z jedenastką dzieci to nieustanny chaos, ale my nie dramatyzujemy – mówiła Dominika w jednym z wywiadów.
Dominika Clarke od początku prowadziła swoje media społecznościowe bez lukru. Nie było tam ustawianych sesji zdjęciowych, za to mnóstwo bałaganu, zmęczenia i logistycznego chaosu. Pokazywała, jak wygląda codzienność, gdy trzeba ogarnąć taką armię ludzi w obcym kraju. To właśnie ta szczerość sprawiła, że ludzie ich polubili, choć nie brakowało też złośliwych komentarzy pod adresem ich stylu życia.
Czasem coś wymyka się spod kontroli, jeden krzyczy, drugi płacze, a w tle ktoś jeszcze szuka buta. Ale tak wygląda życie przy większej liczbie dzieci i trzeba się do tego dostosować.
Ich historia to w zasadzie gotowy scenariusz na film o tym, że rodzicielstwo to nie tylko uśmiechy z reklam, ale ciągła walka z czasem i własnymi nerwami. Clarke’owie udowodnili, że można żyć po swojemu, nawet jeśli cały świat puka się w czoło. Zamiast udawać idealną rodzinę, postawili na autentyczność, która w dzisiejszym internecie jest towarem deficytowym. Pokazali po prostu, że wielodzietność to ekstremalny sport, a oni postanowili uprawiać go na własnych zasadach pod palmami.