NFL
Ledwo zdobył medal, gdy padły takie słowa. Szokujące co ujawnił reprezentant Polski
W Mediolanie wszystko rozgrywało się na granicy bólu i koncentracji. Władimir Semirunnij długo był liderem, a gdy schodził z lodu, nadal nie było pewne, czy ktoś go „złamie” w ostatnich parach. Ostatecznie poprawił go tylko jeden rywal. Polska dopisała do dorobku olimpijskie srebro, a sam zawodnik chwilę po biegu opowiedział, jak wyglądało to od środka – runda po rundzie.
Srebrny medal Władimira Semirunnija na 10 000 m podczas igrzysk w Mediolanie
Start na 10 000 metrów od początku miał wysokie tempo. Semirunnij po swoim przejeździe objął prowadzenie w klasyfikacji i – co ważne – zrobił to w momencie, gdy na torze wciąż było wielu groźnych rywali. Po sześciu z dwunastu startów pozostawał na pierwszym miejscu, a wynik dawał realną nadzieję na podium.
Najmocniejsze nazwiska miały jechać później, już po czyszczeniu lodu. To zwykle sprzyja szybszej jeździe, więc napięcie rosło z każdą minutą. W strefie wywiadów Semirunnij wciąż był liderem, a na torze trwała walka o końcowe rozstrzygnięcia.
Finalnie okazało się, że tylko jeden zawodnik zdołał poprawić czas reprezentanta Polski. Złoto zgarnął Czech Metodej Jilek, szybszy o 5,65 sekundy. Srebro trafiło do Semirunnija, który potwierdził, że na najdłuższym i najbardziej wyczerpującym dystansie potrafi walczyć jak równy z równym z najlepszymi na świecie.
„To był naprawdę bardzo ciężki bieg. Byłem maksymalnie skupiony. Ostatnie siedem rund to było coś niesamowitego. Lód był taki ‘do pracy’. Ja taki lubię, ale ten był aż za ‘bardzo do pracy’. Jechałem i bolała mnie głowa. Końcówka była ekstremalnie wymagająca”.
Pierwsze okrążenia były bardzo szybkie – poniżej 30 sekund. Później tempo naturalnie lekko spadło, ale kluczowe było to, że potrafił utrzymać rytm, kiedy zaczynało „odcinać prąd”. Kryzys przyszedł w momencie, który wielu zawodnikom rozrywa cały plan.
„Tak, po 15 rundach, kiedy zostało jeszcze dziesięć, zrobiło się naprawdę ciężko”.
I wtedy wrócił do najprostszego, najbardziej brutalnego schematu – praca, rytm, powtarzalność. Bez filozofii.
„Myślałem tylko o rytmie – lewa noga, prawa noga, utrzymać tempo. Walczyłem sam ze sobą”.