NFL
W wieku 24 lat, po igrzyskach w Rio de Janeiro, rzuciła sport. Powodów było kilka, ale to miał być koniec. Katarzyna Wasick nie spodziewała się, że jeszcze wróci do rywalizacji. A tym bardziej że będzie w stanie bić się jak równa z równą z największymi światowymi gwiazdami. Obie rzeczy się jednak wydarzyły ➡
Polska gwiazda zaczęła wszystko od zera. I zadziwia cały świat
W wieku 24 lat, po igrzyskach w Rio de Janeiro, rzuciła sport. Powodów było kilka, ale to miał być koniec. Katarzyna Wasick nie spodziewała się, że jeszcze wróci do rywalizacji. A tym bardziej że będzie w stanie bić się jak równa z równą z największymi światowymi gwiazdami. Obie rzeczy się jednak wydarzyły. A wszystko przez pewne dwie 70-latki z USA.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Trójka nastolatków dumnie prezentuje swoje medale wywalczone w zawodach dzielnicy. Na zdjęciu widać najstarszą Ewelinę trenującą lekkoatletykę — skok w dal i trójskok oraz jej młodsze rodzeństwo, które wybrało pływanie. Robert i Krzysztof szeroko się uśmiechają, tylko najmłodsza Kasia stoi naburmuszona
dzielnicy. Na zdjęciu widać najstarszą Ewelinę trenującą lekkoatletykę — skok w dal i trójskok oraz jej młodsze rodzeństwo, które wybrało pływanie. Robert i Krzysztof szeroko się uśmiechają, tylko najmłodsza Kasia stoi naburmuszona.
REKLAMA
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
REKLAMA
Poznaj kontekst z AI
Kiedy Katarzyna Wasick zaczęła swoją karierę sportową?
Jakie medale zdobyła Katarzyna Wasick w swojej karierze?
Co spowodowało, że Katarzyna Wasick wróciła do pływania?
Jakie plany ma Katarzyna Wasick na swoje kolejne igrzyska?
Ma dopiero dziewięć lat i niedawno zaczęła treningi pływackie. Medalu nie zdążyła jeszcze zdobyć, więc żeby zapozować do zdjęcia z wszystkimi, krążek musiała “pożyczyć” od starszej siostry. Tak by wszystko idealnie pasowało do ilustracji artykułu zatytułowanego “Rodzina na medal” w regionalnej “Kronice krakowskiej”. Mała Kasia jeszcze nie wie, że po latach to ona będzie mogła obdzielić bliskich swoimi medalami. I stanie się jedyną olimpijką w rodzinie. Olimpijką, która chce pojechać na swoje szóste igrzyska w karierze.
Brat dublował ją na treningach. Tak wspomina pamiętny obóz
— Wciskali mi wtedy ten medal na siłę, żebym nie musiała tak stać bez niczego. Ja prawie płakałam, a oni śmiali się, że jako jedyna nie mam się czym pochwalić — wspomina dziś najmłodsza z czwórki rodzeństwa Katarzyna Wasick. Wycinek tamtego artykułu jest zachowany w rodzinnych archiwach.
Wodę kochała od zawsze, nawet gdy nie umiała jeszcze dobrze pływać. Jako dziecko chodziła z tatą na odkryty basen Polfa w Krakowie, gdzie proste ćwiczenie pomagało jej nabywać pierwsze umiejętności. Kasia łapała ojca za szyję, on rzucał piłeczkę do wody, po czym nurkowała i wracała do niego ze swoją zdobyczą. Już wtedy wiedziała, że pływanie sprawia jej ogromną radość. Po drodze pojawiły się jeszcze inne aktywności, jak taniec, a trener o osiem lat starszej Eweliny próbował jeszcze namawiać Kasię na lekkoatletykę. Ona była jednak skupiona na swoim celu. Motywatorami byli też bracia — starszy o trzy lata Krzysztof i o sześć Robert. — Bardzo chciałam im dorównać — wspomina Kasia, która podobnie zaczynała od pływania stylem grzbietowym, a dopiero później wybrała kraula.