NFL
Ostatnia wiadomość od Bożeny Dykiel przed śmiercią. Chwyta za serce
To nie był wielki list ani pożegnanie, które ktoś przeczuwa. Zwykła wiadomość wysłana w sylwestrową noc. Kilka słów, życzenia, serduszko w odpowiedzi. Dziś ten SMS stał się czymś więcej niż pamiątką – dla bliskich i współpracowników Bożeny Dykiel to symbol relacji, którą nagle przerwała śmierć.,
Bożena Dykiel nie żyje. Informacja poruszyła środowisko i widzów
Bożena Dykiel zmarła 12 lutego 2026 roku w wieku 77 lat. Przez kolejne godziny i dni w mediach zaczęły pojawiać się wspomnienia – nie tylko o rolach, ale też o tym, jaka była na co dzień.
Ks. Andrzej Luter napisał o niej w emocjonalnym wpisie:
„Bożena Dykiel nie żyje. Aktorka żywioł!”
I przypomniał jej filmowe oraz teatralne ślady, które zostaną na długo.
„Teraz wiem, że już go nie wykasuję”. Ostatnia wiadomość nabrała nowego znaczenia
Najbardziej poruszające były jednak słowa Ewy Gawryluk, która przez lata grała z Dykiel w „Na Wspólnej”. W TV mówiła o tym, że trudno jej przestawić się na czas przeszły:
„Trudno mi nawet mówić teraz, w czasie przeszłym, bo gdzieś tam w sercu, w głowie cały czas mam ją. Widzę ją.”
Wspominała też drobne rzeczy, które najlepiej pokazują człowieka – nie gwiazdę:
„Bożenka, nie mając jeszcze wtedy swoich wnuków, przynosiła dla Marysi dżemy zrobione specjalnie, bo wiedziała, że Marynia lubi dżemy truskawkowe.”
I wreszcie padło to zdanie, które zatrzymuje na chwilę:
„Ja mam ostatni SMS.”
Gawryluk opowiadała, że to wiadomość z Sylwestra – zwykłe życzenia na Nowy Rok, które nagle stały się czymś ostatecznym:
„To jest SMS z ostatniego Sylwestra. Kiedy życzyłyśmy sobie wszystkiego dobrego na Nowy Rok. Teraz wiem, że już go nie wykasuję.”
A potem jeszcze jedno, ciche, bardzo ludzkie podsumowanie:
„Odpisała mi z serduszkiem.”