NFL
Ledwo zdobył olimpijskie srebro, a już tak o nim mówi ksiądz. Zaskakujące słowa duchownego Czytaj więcej:
Młody polski skoczek, który właśnie zachwycił świat na igrzyskach w Mediolanie, skrywa pewną niezwykłą pasję pozasportową. Jak ustalił portal WP, 19-letni medalista jeszcze niedawno pełnił zupełnie inną służbę w swojej rodzinnej parafii. Ta historia pokazuje, że wielkie sukcesy rodzą się nie tylko na skoczni, ale i w ciszy lokalnej wspólnoty.
Sukces w Mediolanie i przełamanie impasu
Mistrz olimpijski w roli ministranta
Skromność i profesjonalizm „oazy spokoju”
Nadzieja na odrodzenie lokalnej wspólnoty
Kacper Tomasiak stał się nowym bohaterem narodowym po tym, jak wywalczył srebrny medal na skoczni normalnej podczas igrzysk olimpijskich w Mediolanie. Sukces 19-latka przyszedł w momencie, gdy polskie skoki narciarskie zmagały się z wyraźnym kryzysem i spadkiem zainteresowania kibiców.
Młody zawodnik udowodnił, że ciężka praca i determinacja mogą przynieść spektakularne efekty nawet w trudnym dla dyscypliny okresie. Jego osiągnięcie jest nie tylko powodem do dumy dla fanów sportu, ale także impulsem, który może ożywić polskie skoki i przywrócić im dawną świetność na arenie międzynarodowej.
“Służba liturgiczna uczy walki ze słabościami, mobilizuje. Oby sukces Kacpra był przykładem dla innych i zachętą, że warto służyć w kościele”. — ks. Przemysław Gawlas.