NFL
Szokujące, kto za tym stoi 😱
Krzyki w Sejmie! Posiedzenie przerwane karczemną awanturą. Skandowali jedno
Obrady Sejmu przekształciły się we wtorkowy chaos, gdy w środku debaty parlamentarzyści zaczęli głośno wykrzykiwać jedno hasło. Zamieszanie stało się tak gwałtowne, że marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty był zmuszony przerwać posiedzenie. W sali obrad zabrzmiały okrzyki, które wstrząsnęły nawet doświadczonym politykami.
Wtorkowe posiedzenie Sejmu — chaos od pierwszych minut
Krzyki na sali sejmowej — jedno hasło, ogromne emocje
Reakcje polityków po przerwaniu obrad
Wtorkowe obrady Sejmu rozpoczęły się jak zwykle, ale szybko nabrały ostrego politycznego wydźwięku. Fundamentem kontrowersji była debata wokół marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Poseł Mateusz Morawiecki, reprezentujący klub PiS, zabrał głos z mównicy i ostro skrytykował Czarzastego, twierdząc, że marszałek ma niejasne powiązania i nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa służb specjalnych.
Czym różni się poseł Czarzasty od marszałka Czarzastego? Tym, że ten pierwszy nie chciał pokazać swoich rosyjskich powiązań, a ten drugi już nie musi. Na czele Sejmu stoi człowiek, który do bezpośredniego powiązanego ze sobą biznesu wpuszcza moskiewski kapitał — mówił Morawiecki.
Morawiecki zgłosił również wniosek o zwołanie tajnego posiedzenia Sejmu, mającego wyjaśnić domniemane „moskiewskie powiązania” marszałka. Prezydium Sejmu wcześniej odrzuciło jednak taki wniosek, co jeszcze bardziej podgrzało atmosferę.
Pierwsze minuty obrad wypełniły się sporami proceduralnymi i ostrą wymianą zdań między klubami parlamentarnymi. Posłowie opozycji bronili Czarzastego, wskazując, że ma on ustawowy dostęp do informacji najwyższej tajności, a służby nie zgłosiły wobec niego zastrzeżeń.