NFL
Syn Dagmary Kaźmierskiej przekazał smutne wieści
Conan zabrał głos ws. osobistej tragedii. Smutne wieści w poniedziałek
Dagmara Kaźmierska to postać, której nie da się zaszufladkować, choć wielu próbowało. Z jednej strony mamy kolorową ptasznicę z „Królowych Życia”, która bawi publiczność swoim specyficznym poczuciem humoru i miłością do przepychu. Z drugiej – brutalną prawdę o kryminalnej przeszłości, która co jakiś czas wraca do niej jak bumerang. I choć celebrytka robi wiele, byśmy widzieli w niej tylko „fajną babkę”, internet nie zapomina o wyrokach za sutenerstwo i zmuszanie kobiet do prostytucji.
To fascynujący przypadek w polskim show-biznesie. Mamy tu osobę z bardzo mrocznym życiorysem, która w biały dzień, przy pełnych światłach kamer, stała się ulubienicą tłumów. Fenomen Dagmary polega na tym, że ona niczego nie pudruje. Przyznaje, że siedziała, ale jednocześnie serwuje nam opowieść o wielkiej przemianie i nowym życiu. Dla wielu widzów ta szczerość, nawet jeśli dotyczy spraw trudnych i niemoralnych, jest paradoksalnie magnesem. Fundamentem jej nowego wizerunku jest rodzina, a konkretnie jej syn, Conan. Dagmara przy każdej okazji podkreśla, że jest on jej największym życiowym sukcesem. Chłopak, który studiuje medycynę, ma być dowodem na to, że nawet po największych błędach można wyprowadzić życie na prostą i dobrze wychować dziecko. Ta silna więź matki z synem to stały element jej medialnej strategii, który skutecznie ociepla obraz dawnej „burdelmamy”.
Czy można oddzielić telewizyjną osobowość od dawnych czynów? Publiczność jest tu mocno podzielona. Jedni widzą w niej inspirację do walki o siebie, inni uważają, że promowanie osób z taką przeszłością to zwyczajny skandal. Kaźmierska jednak nic sobie z tego nie robi. Dalej kroczy przez show-biznes w złotych szpilkach, budując imperium na kontrowersjach i bezgranicznej miłości do syna.