Connect with us

NFL

Polka na igrzyskach przeżyła coś, o czym długo nie mówiła. Już dzisiaj rusza po medal Czytaj więcej:

Published

on

Cztery lata temu została odsunięta od startu, choć była jedną z faworytek. Pozytywny test na COVID-19 odebrał jej olimpijskie marzenia i zostawił bolesną ranę. Dziś Natalia Maliszewska wraca na igrzyska jako liderka reprezentacji, dojrzalsza, spokojniejsza i gotowa na walkę o medal. — Nic mnie tutaj nie ściąga w dół — mówi wprost.

Trauma z Pekinu wciąż wraca. „Musiałam się z tym zderzyć”
Dwa starty, jedna szansa. Gdzie Maliszewska ma największe nadzieje?
Rodzina, kadra i biało-czerwoni. Kto poniesie Polkę do medalu?
Dla Natalii Maliszewskiej igrzyska olimpijskie mają gorzki smak. W 2018 roku w Pjongczangu debiutowała bez większych oczekiwań, ale cztery lata później w Pekinie miało być zupełnie inaczej. Forma życia, realne szanse medalowe i nagły cios — pozytywny wynik testu na koronawirusa. Decyzja była bezlitosna: brak zgody na start na 500 metrów, jej koronnym dystansie.

— Myślę o tym, że ta igrzyskowa trauma była czymś, z czym musiałam się zderzyć — przyznaje dziś szczerze. Wspomnienia wracają, zwłaszcza teraz, gdy znów poczuła olimpijską atmosferę. — Mam przebłyski tego, co wydarzyło się cztery lata temu, ale wiem, że mam to przepracowane. Nic mnie tutaj nie ściąga w dół.

To nie są słowa sportowca, który próbuje coś sobie wmówić. To głos zawodniczki, która przeszła długą drogę — mentalną i sportową — by znów stanąć na starcie igrzysk bez strachu i bez paraliżującej presji.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2024 UKdiscoverer