NFL
Ambasador USA o Czarzastym. “Nie będziemy tego akceptowali” Czytaj więcej:
Wypowiedzi ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce ponownie wywołały polityczne emocje w Warszawie. Tym razem chodzi o zerwanie kontaktów z jednym z liderów polskiej lewicy i o granice krytyki wobec amerykańskiego prezydenta. Dyplomata nie tylko nie wycofuje się ze swoich słów, ale podkreśla, że powody jego decyzji są szersze, niż sugerują krytycy.
W rozmowie z dziennikiem „Rzeczpospolita” ambasador USA w Polsce Tom Rose odniósł się nie tylko do głośnej sprawy Włodzimierza Czarzastego, ale także do szerszego kontekstu relacji polsko-amerykańskich. Dyplomata komentował wyniki badań opinii publicznej, z których wynika, że ponad połowa Polaków nie uważa Stanów Zjednoczonych za wiarygodnego sojusznika. Rose podkreślał, że jeśli takie wyniki faktycznie oddają realne nastroje społeczne, to są one problematyczne.
– Jeśli te wyniki faktycznie odzwierciedlają stan opinii publicznej, to jest to godne pożałowania. I to bardziej dla Polski niż dla Ameryki – mówił Rose w rozmowie z “Rzeczpospolitą”.
Zaznaczał przy tym, że sojusz z USA przynosi Polsce konkretne korzyści, między innymi w sferze gospodarczej, a obecna sytuacja międzynarodowa jest wyjątkowo trudna i niestabilna. Ambasador zwracał uwagę, że osłabienie poparcia dla tego sojuszu wśród Polaków uważa za „bardzo niefortunne, niesprawiedliwe i niesłuszne”. Jednocześnie starał się tonować nastroje, podkreślając, że wyniki sondażu nie są dla niego powodem do realnego niepokoju. Jak zapewniał w rozmowie z dziennikiem, „w ostatecznym rachunku pozostajemy partnerami i aliantami”, dodając jednoznacznie: