NFL
Z ostatniej chwili!
Wielka afera wokół “Familiady” i Strasburgera. Tego domagają się ludzie
Niedzielny odcinek Familiady wywołał prawdziwą burzę w sieci. Finałowa runda, w której dwóch uczestników odpowiadało po sobie na te same pytania, podzieliła widzów – jedni gratulowali zwycięzcom, inni krytykowali zarówno przebieg gry, jak i tempo prowadzenia Karola Strasburgera. Internauci spierali się o pominięte pytania, drugie szanse dla uczestników i wysokość wygranej, a komentarze pod oficjalnym profilem teleturnieju szybko zamieniły się w gorącą debatę.
Kim jest Karol Strasburger?
Życie prywatne
Widzowie grzmią
Wyszukaj w serwisie
Szukaj
NEWSY
TYLKO U NAS
FOTO
TELEWIZJA
LIFESTYLE
QUIZY
O NAS
News.Swiatgwiazd.pl
>
Newsy
>
Wielka afera wokół “Familiady” i Strasburgera. Tego domagają się ludzie
Kamil Wroński
09.02.2026 16:38
Wielka afera wokół “Familiady” i Strasburgera. Tego domagają się ludzie
EAST NEWS
Niedzielny odcinek Familiady wywołał prawdziwą burzę w sieci. Finałowa runda, w której dwóch uczestników odpowiadało po sobie na te same pytania, podzieliła widzów – jedni gratulowali zwycięzcom, inni krytykowali zarówno przebieg gry, jak i tempo prowadzenia Karola Strasburgera. Internauci spierali się o pominięte pytania, drugie szanse dla uczestników i wysokość wygranej, a komentarze pod oficjalnym profilem teleturnieju szybko zamieniły się w gorącą debatę.
Kim jest Karol Strasburger?
Życie prywatne
Widzowie grzmią
Kim jest Karol Strasburger?
Karol Strasburger od blisko trzech dekad jest postacią tak rozpoznawalną w polskiej telewizji, że trudno wyobrazić sobie ramówkę publicznego nadawcy bez jego obecności. Jego twarz, sposób bycia i charakterystyczne poczucie humoru nie tylko definiują konkretny program, ale stały się częścią szerzej rozumianej kultury popularnej – elementem rytuału, który towarzyszy wielopokoleniowym widzom w każde popołudnie telewizyjne. Humor, który Strasburger wnosi do studia, bywa przedmiotem żartów, analiz i internetowych memów, ale to właśnie ta specyficzna obecność sprawiła, że nazwisko prowadzącego „Familiadę” funkcjonuje w polskiej wyobraźni jako symbol telewizyjnej codzienności, a nie tylko kolejna odsłona popularnego formatu rozrywkowego.
Od debiutu w roli prowadzącego Familiadę we wrześniu 1994 roku Strasburger nieprzerwanie stoi za sterami tego teleturnieju. To 31 lat ciągłości, która w kontekście polskiej telewizji jawi się nie tyle jako anomalia, ile jako fenomen – rzadki przypadek konsekwentnej obecności jednego prezentera przy jednym tytule przez tak długi czas. To osiągnięcie plasuje go w gronie najtrwalszych „instytucji telewizyjnych” w kraju – obok Tadeusza Sznuka, od lat związanym z „Milionerami” – i każe postrzegać jego osobę nie jako tymczasowego wykonawcę roli, lecz jako trwały składnik medialnego krajobrazu. W środowisku branżowym panuje przekonanie, że choć zmiany w telewizji są nieuniknione, jego zastąpienie byłoby zarówno trudne do wyobrażenia, jak i potencjalnie ryzykowne z punktu widzenia widowni, która identyfikuje program z jego obecnością.
W lipcu tego roku Karol Strasburger obchodził 78. urodziny, ale wiek nie wydaje się przekreślać jego dalszej aktywności – przeciwnie, sam prezentuje się jako osoba w znakomitej kondycji fizycznej i zawodowej. W wywiadach wielokrotnie podkreśla, że kluczem do jego energii są nie flashy eventy czy „celebryckie życie”, ale dyscyplina i codzienna dbałość o ciało i umysł: poranne treningi, zdrowy tryb dnia, regularność, która dla wielu mogłaby wydawać się anachroniczna w świecie show‑biznesu. Ta samodyscyplina nie pełni jednak wyłącznie funkcji estetycznej czy wizerunkowej — dla Strasburgera praca jest sposobem na zachowanie autonomii i poczucia sprawczości; to aktywność, która według niego daje sens i utrzymuje więź z rzeczywistością tak długo, jak zdrowie na to pozwoli.