NFL
Złapali Nawrockiego tuż przed hotelem i się zaczęło. Prezydent naprawdę wypalił to do kamery, wszystkich zamurowało
To nie była luźna deklaracja rzucona w kuluarach, tylko publiczny sygnał, że Polska chce powalczyć o organizację przyszłych igrzysk olimpijskich. Prezydent Karol Nawrocki, tuż po rozmowie z przewodniczącą MKOl, wyszedł przed kamery i powiedział wprost, że państwo podejmie wysiłek, by spełnić wymagania Komitetu.
Prezydent podkreślał przy tym, że Polska ma doświadczenie w organizacji dużych wydarzeń międzynarodowych i jest gotowa pokazać sprawność logistyczną w projekcie o znacznie większej skali.
„Chcemy, aby igrzyska w Polsce były dobrze przygotowane, bezpieczne i wyjątkowe zarówno dla sportowców, jak i dla widzów” – mówił Karol Nawrocki.
„Zrobimy wszystko, żeby tak było” – deklaracja, która wyznacza ton
Najmocniej wybrzmiała jednak wypowiedź zarejestrowana po spotkaniu. Prezydent odwołał się do emocji i języka mobilizacji, pokazując, że temat nie ma być jedynie sportową ambicją, ale sprawą o randze państwowej.
To jest cecha naszego narodu, że potrafimy wygrywać walki, które są trudne do zwyciężenia, więc wierzę, że będziemy mieli w Polsce igrzyska! Zrobimy wszystko, żeby tak było.”
W tym jednym zdaniu kryje się jasny przekaz: Polska chce wejść do procesu na poważnie i pokazać gotowość do działań, które w oczach MKOl są niezbędne.
Co oznacza „zrobimy wszystko” w praktyce
Taka deklaracja – nawet jeśli brzmi jak hasło – sugeruje pełne zaangażowanie instytucji państwa oraz partnerów lokalnych. W praktyce oznaczałoby to działania w kilku obszarach:
modernizacja lub budowa obiektów sportowych zgodnych ze standardami MKOl
rozwój transportu i komunikacji, by sprawnie obsłużyć sportowców, media i kibiców
przygotowanie zaplecza noclegowego i logistycznego, także dla wolontariuszy
koordynacja między rządem, samorządami i instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo
współpraca ze środowiskiem sportu, biznesem i partnerami międzynarodowymi, by stworzyć ofertę atrakcyjną dla MKOl
W wystąpieniu wybrzmiał też drugi ważny wątek: że powodzenie takiej kandydatury ma zależeć nie tylko od polityków i urzędników, ale też od nastroju społecznego i realnego poparcia dla projektu.