NFL
Viki Gabor przerwała milczenie ws. ślubu. Nie jest tak jak wszyscy myśleli
Jeszcze niedawno mówiła w wywiadach, że jest singielką. Dlatego gdy w sieci pojawiły się nagrania z uroczystości w Krakowie i słowa o „ślubie”, fani Viki Gabor zareagowali niepokojem. Wątpliwości narastały, bo informacje pochodziły nie od samej artystki, lecz od członka rodziny jej partnera. Teraz wszystko stało się jasne.
Nagłe wieści o „ślubie” i rosnące wątpliwości
Zamieszanie wybuchło po tym, gdy Bogdan Trojanek opublikował nagrania ze spotkania dwóch rodzin i poinformował, że jego wnuk Giovani oraz Viki pobrali się zgodnie z obyczajem ich społeczności. Wideo pokazywało symboliczny rytuał owinięcia dłoni chustą – gest uznawany w tej kulturze za zawarcie związku.
Ten niuans okazał się kluczowy. To, co dla jednej strony jest równoznaczne z zaślubinami, dla drugiej ma inny ciężar symboliczny.
Viki Gabor zabrała głos. „Tak, zaręczyłam się”
Po ponad dobie ciszy artystka przerwała milczenie i wyjaśniła sprawę wprost. W krótkim oświadczeniu poinformowała, że nie wzięła ślubu, lecz zaręczyła się.
„Tak, zaręczyłam się i jestem mega szczęśliwa” – przekazała piosenkarka.
Jednocześnie dała do zrozumienia, że skala internetowych domysłów ją zaskoczyła. Opublikowała reakcję obrazującą, jak odebrała część komentarzy, uspokajając fanów i zamykając spekulacje.
Sprawa wyjaśniona. Emocje opadły
Po stanowczym komunikacie Viki Gabor napięcie wśród fanów opadło. Okazało się, że nie doszło do tajnego ślubu, a jedynie do zaręczyn, którym towarzyszył ważny dla rodzin obyczaj. Dla artystki to prywatny moment – i, jak sama podkreśliła, szczęśliwy.