NFL
Co tu się wydarzyło? 😲😲 Więcej ➡️
Sensacja, 160. rakieta świata lepsza od Huberta Hurkacza! Kolosalne skutki
Nie tak miało być, nie na taki powrót Huberta Hurkacza liczyliśmy! Polak notował fantastyczny początek sezonu, ale teraz zaliczył drugą porażkę z rzędu. Już w pierwszej rundzie turnieju ATP rangi 250 w Montpellier lepszy od Wrocławianina sensacyjnie okazał się notowany na 160. miejscu w rankingu Martin Damm. Porażka Polaka w dwóch setach niesie za sobą natychmiastowe konsekwencje. I niestety będą bolesne dla Hurkacza.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Mecz ze 160. w rankingu ATP Amerykaninem wcale nie musiał być dla Hurkacza łatwą przeprawą. Damm dysponuje znakomitym serwisem. W spotkaniu, które decydowało o jego awansie do drabinki głównej w Montpellier, zwyciężył po trzech tie-breakach, a w całym meczu posłał aż 36 asów serwisowych. I rzeczywistość okazała się dla Polaka przykra.
Już w pierwszym gemie Hurkacz miał szansę na przełamanie rywala, ale ten łatwo wybrnął z problemów. Chwilę później Amerykanin miał trzy okazje na to, żeby odebrać serwis Hurkaczowi, ale jemu również ta sztuka się nie udała.
Do tie-breaka obaj zawodnicy już bez większych problemów wygrywali swoje podania. W nim pierwszy przewagę mini przełamania zyskał Damm po forhendowym błędzie Hurkacza. Chwilę później również Amerykanin pomylił się w dogodnej sytuacji i na zmianie stron był remis 3:3.
Początek drugiego seta przypominał całą pierwszą partię. Dobre serwisy obu graczy przynosiły im łatwe punkty. Panowie mieli pojedyncze break pointy, ale za sprawą kapitalnego podania zagrożenie błyskawicznie było neutralizowane.
Niestety, Hubert Hurkacz za burtą! Nie tak miało być
Niestety, po sześciu gemach drugiego seta to Damm skorzystał na nietrafionym forhendzie Hurkacza i przełamał rywala jako pierwszy, stawiając wielki krok na drodze do zwycięstwa i awansu do drugiej rundy.
Od tego momentu Hurkacz nie stracił już serwisu, ale w momencie prawdy i gemie ostatniej szansy nie zdołał odrobić straty. Tym samym nasz reprezentant w turnieju ATP rangi 250 w Montpellier pożegnał się z rywalizacją już na etapie pierwszej rundy, co należy nazwać sensacją. I to taką, która ma wielkie konsekwencje.