NFL
I wszystko jasne!
Prawniczka towarzyszyła Dodzie i Rozenek w Sejmie. Teraz ujawnia mroczną prawdę o schroniskach
Małgorzata Rozenek-Majdan oraz Doda stawiły się w parlamencie, by zabrać głos w palącej sprawie, która od lat dzieli opinię publiczną. Wraz z mecenas Katarzyną Topczewską stanęły w pierwszej linii walki o zmiany, które mogą zrewolucjonizować obecny system. Obecna Katarzyna Topczewska przedstawiła również swoją perspektywę.
Kiedy myślimy o Dorocie Rabczewskiej, przed oczami stają nam pióra, lateks i cięty język. Przez lata Doda pracowała na miano skandalistki, ale ostatnio coraz częściej pokazuje twarz, której nie da się zbyć prostym nagłówkiem w tabloidzie. Piosenkarka, znana z tego, że nikomu nie dłużna jest słowa, postanowiła wykorzystać swoje zasięgi w konkretnym celu: w walce o tych, którzy sami o pomoc nie poproszą. Cierpienie zwierząt to dla niej temat, który wyciąga ją z estradowego kokonu. Doda od dawna wspiera fundacje i promuje adopcje, ale ostatnio jej uwaga skupiła się na tzw. pato-schroniskach. To miejsca, które zamiast być azylem, stają się dla psów i kotów piekłem za publiczne pieniądze. Artystka uznała, że wrzucanie zdjęć na Instagram to za mało. Wybrała drogę, która dla wielu jej fanów mogła być sporym zaskoczeniem – poszła prosto do Sejmu.
Co ciekawe, w tej misji nie była sama. Obok niej zasiadła Małgorzata Rozenek-Majdan. Panie, które przez lata raczej za sobą nie przepadały, pokazały, że w obliczu realnego problemu potrafią zakopać topór wojenny. Obie celebrytki wzięły udział w obradach dotyczących ochrony zwierząt, a ich obecność na sejmowych korytarzach sprawiła, że temat, który zazwyczaj ląduje na dnie politycznej agendy, nagle stał się numerem jeden w mediach. Obserwowanie Dody i Małgorzaty Rozenek-Majdan dyskutujących o zmianach w prawie, to dowód na to, że show-biznes może mieć sensowne przełożenie na rzeczywistość. Nie było tam miejsca na błysk fleszy dla samej sławy, ale konkretne postulaty i walka o zaostrzenie kar za znęcanie się nad zwierzętami. To prosty komunikat: skoro masz mikrofon, użyj go, żeby powiedzieć coś ważnego. Wygląda na to, że Dorota Rabczewska w roli sejmowej aktywistki czuje się równie pewnie, co na scenie.