NFL
Aż trudno uwierzyć
Niesłychane, co właśnie dzieje się nad Bałtykiem. Lodowe tsunami
Wybrzeże Morza Bałtyckiego stało się areną zdarzeń, które na długo zapadną w pamięć naocznym świadkom. Natura zademonstrowała swoją potęgę, tworząc konstrukcje wymykające się codziennym doświadczeniom mieszkańców regionu.
Arktyczny krajobraz u ujścia Wisły
Mechanizm powstawania torosów
Relacje świadków w mediach społecznościowych
Bezpieczeństwo podczas zimowych spacerów
Mieszkańcy i turyści odwiedzający plażę w Mikoszewie przecierają oczy ze zdumienia, obserwując niezwykły krajobraz u ujścia Wisły do Bałtyku. Zamiast piaszczystego brzegu, oczom spacerowiczów ukazały się potężne, kilkumetrowe ściany lodu, które szczelnie odcięły dostęp do morza. To rzadko spotykane w Polsce zjawisko przyciąga tłumy ciekawskich, chcących na własne oczy zobaczyć potęgę natury w zimowym wydaniu. Lodowe bryły spiętrzone jedna na drugiej tworzą monumentalne konstrukcje, które swoją wysokością znacznie przewyższają dorosłego człowieka, nadając wybrzeżu niemal arktyczny charakter, rzadko spotykany w tej części Europy.
Mechanizm powstawania torosów
Specjaliści wyjaśniają, że to, co potocznie nazywa się „lodowym tsunami”, w terminologii naukowej określane jest mianem torosów. Powstają one w specyficznych warunkach, gdy zamarznięta pokrywa lodowa na morzu zaczyna pękać pod wpływem gwałtownych zmian temperatury i silnych prądów. Kluczowym czynnikiem jest jednak dopychający wiatr, który z ogromną siłą przesuwa masy lodu w stronę lądu. Kiedy pierwsza warstwa napotyka opór brzegu, kolejne kry wsuwają się pod nią lub nachodzą na wierzch, tworząc pionowe spiętrzenia. Cały proces jest dynamiczny i pokazuje, jak wielką energią dysponują żywioły w okresie zimowym.