NFL
Ziobro dostał już azyl na Węgrzech. Teraz taki komunikat Pałacu Prezydenckiego
Jedna decyzja podjęta poza granicami kraju wystarczyła, by w polskiej polityce znów zawrzało. Pojawiły się pytania o kulisy, możliwe wpływy i nieoficjalne kanały nacisku. Gdy w przestrzeni publicznej zaczęły krążyć nazwiska najwyższych urzędników państwowych, z Pałacu Prezydenckiego popłynęła stanowcza odpowiedź. Sprawa jednak ani na chwilę nie straciła politycznego ciężaru.
Doradca prezydenta zabiera głos
Dlaczego Węgry podjęły taką decyzję
Fundusz Sprawiedliwości w centrum oskarżeń
W niedzielnym programie publicystycznym Alvin Gajadhur, doradca prezydenta Karola Nawrockiego, odniósł się do narastających spekulacji dotyczących roli głowy państwa w sprawie azylu politycznego udzielonego Zbigniewowi Ziobrze. Jego wypowiedź miała uciąć wszelkie domysły o jakimkolwiek zaangażowaniu Pałacu Prezydenckiego.
Gajadhur podkreślił, że decyzja zapadła poza Polską i była suwerennym działaniem władz innego państwa. W jego ocenie wszelkie pytania o procedury, motywy i okoliczności powinny być kierowane do Budapesztu, a nie do Warszawy. Jak zaznaczył, prezydent Karol Nawrocki nie uczestniczył w żadnych rozmowach ani działaniach zmierzających do przyznania azylu byłemu ministrowi sprawiedliwości.
Jednocześnie doradca prezydenta zwrócił uwagę na szerszy kontekst polityczny. W jego ocenie w Polsce panuje atmosfera ostrego konfliktu politycznego, która sprawia, że część środowisk może mieć wątpliwości co do bezstronności postępowań wobec czołowych polityków poprzedniej władzy. Te słowa wywołały kolejną falę komentarzy, bo choć formalnie odcinały prezydenta od sprawy, to pośrednio dotykały problemu zaufania do instytucji państwa.