NFL
Nikt się nie spodziewał!
Kaczorowska i Rogacewicz przekazali szczęśliwą nowinę. To im się udało
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz podzielili się na Instagramie czymś nietypowym. Tym razem nie chodzi o zdjęcie ani krótkie wideo, lecz o coś, co zobaczyć będą mogli tylko nieliczni.
Relacja Kaczorowskiej i Rogacewicza
Spektakl Kaczorowskiej i Rogacewicza
Kaczorowska i Rogacewicz zaskakują przedpremierą
Wyszukaj w serwisie
Szukaj
NEWSY
TYLKO U NAS
FOTO
TELEWIZJA
LIFESTYLE
QUIZY
O NAS
News.Swiatgwiazd.pl
>
Newsy
>
Kaczorowska i Rogacewicz przekazali szczęśliwą nowinę. To im się udało
Redakcja portalu Świat Gwiazd
15.01.2026 12:00
Kaczorowska i Rogacewicz przekazali szczęśliwą nowinę. To im się udało
fot. KAPiF
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz podzielili się na Instagramie czymś nietypowym. Tym razem nie chodzi o zdjęcie ani krótkie wideo, lecz o coś, co zobaczyć będą mogli tylko nieliczni.
Relacja Kaczorowskiej i Rogacewicza
Spektakl Kaczorowskiej i Rogacewicza
Kaczorowska i Rogacewicz zaskakują przedpremierą
Relacja Kaczorowskiej i Rogacewicza
Od samego początku było jasne, że ich spotkanie na parkiecie nie będzie jedynie kolejnym telewizyjnym zestawieniem gwiazdy z tancerzem. Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz już po pierwszym występie w ostatniej edycji „Tańca z Gwiazdami” dali sygnał, że tworzą duet o wyjątkowej dynamice i jasno zarysowanej tożsamości artystycznej. W morzu poprawnych, technicznie solidnych par oni wyróżniali się czymś trudnym do uchwycenia, ale natychmiast odczuwalnym – spójną wizją i sceniczną świadomością. Ich występy nie były tylko sekwencją figur i przejść, lecz zamkniętymi opowieściami, w których ruch, emocja i narracja wzajemnie się uzupełniały.
Kaczorowska wnosiła do programu ogromny kapitał doświadczenia, który wykraczał daleko poza samą technikę taneczną. Jej precyzja, opanowanie i umiejętność pracy z kamerą sprawiały, że każdy detal był przemyślany, a choreografie miały klarowną strukturę. Co istotne, nie była to rola dominującej mentorki przytłaczającej partnera własnymi umiejętnościami. Wręcz przeciwnie – Kaczorowska potrafiła prowadzić w sposób subtelny, tworząc bezpieczną przestrzeń, w której Rogacewicz mógł stopniowo rozwijać swój taneczny język i odnajdywać się w nowej dla siebie formie ekspresji.
Marcin Rogacewicz z kolei bardzo szybko udowodnił, że parkiet traktuje jak scenę teatralną. Każdy taniec był dla niego rolą do zagrania, historią do opowiedzenia, a nie tylko zadaniem do wykonania. Jego aktorska wrażliwość objawiała się w drobnych gestach, pracy ciałem, mimice i umiejętnym budowaniu napięcia. Dzięki temu choreografie zyskiwały emocjonalną głębię, a widzowie mogli odczytywać je jak krótkie formy dramatyczne. Taniec stawał się środkiem narracji, a nie celem samym w sobie – co w formacie telewizyjnego show wciąż pozostaje rzadkością.
Jurorzy wielokrotnie podkreślali ich dojrzałość sceniczną i konsekwencję artystyczną. W komentarzach powracały określenia takie jak „teatralność”, „świadomość sceny” czy „przemyślana konstrukcja występu”. Zwracano uwagę na to, że ten duet dokładnie wie, co chce przekazać publiczności i po co wychodzi na parkiet. Widzowie szybko zaczęli postrzegać ich jako jednych z faworytów – parę, która nie tylko spełnia konkursowe wymagania, ale też wnosi do programu dodatkową wartość artystyczną.