NFL
Nie do wiary co ogłosił
Ziobro nagle ogłosił to z samego rana: „Nie mam przy sobie decyzji”
Jeszcze niedawno były to tylko medialne doniesienia. Teraz Zbigniew Ziobro powiedział to wprost na antenie RMF24: przebywa w Budapeszcie i – jak twierdzi – korzysta z azylu politycznego przyznanego przez rząd Viktora Orbána. W rozmowie przekonywał, że wyjazd był koniecznością, bo w Polsce grozi mu – jego zdaniem – bezprawne działanie organów ścigania.
W tle są nie tylko polityczne emocje, ale też konkretne pytania o formalności. Zwłaszcza że w pewnym momencie Ziobro przyznał, że nie pamięta, kiedy złożył wniosek o azyl, a decyzji nie ma przy sobie.
Ziobro mówi wprost: Budapeszt i „ochrona międzynarodowa”
W rozmowie na antenie RMF24 Zbigniew Ziobro potwierdził, że jest w Budapeszcie i że – jak mówi – otrzymał ochronę międzynarodową oraz azyl polityczny. Tłumaczył to sytuacją w Polsce i działaniami instytucji, które ocenia jako politycznie motywowane.
Były minister sprawiedliwości przekonywał też, że obecna władza prowadzi wobec niego agresywne działania. W tej części rozmowy padały bardzo ostre sformułowania – Ziobro mówił o „szajce kryminalnej” i sugerował, że w Polsce nie ma warunków do rzetelnego procesu.
Pytania o dokumenty i termin wniosku. „Nie pamiętam”
Najwięcej komentarzy wywołał fragment dotyczący formalności. Zapytany o szczegóły procedury Ziobro odparł, że nie pamięta, kiedy dokładnie wystąpił o azyl. Dodał, że dokumentacja jest u jego prawnika, a on sam nie ma przy sobie decyzji.
„Nie pamiętam, kiedy wystąpiłem o azyl”.
W tym samym wątku zapewniał, że decyzja istnieje, choć jej nie pokazuje.
„Nie mam przy sobie decyzji, ale papier na pewno jest”.