NFL
Na Santiago Bernabeu ktoś w końcu musi zapytać: “czy leci z nami pilot?” ➡
W Barcelonie mogą świętować. To wtedy zapadł wyrok. Kamery tego nie pokazały
Za czasów Joana Laporty polscy kibice ironicznie podsumowywali jego działalność, porównując poziom absurdu do polskich realiów. To jednak nic przy tym, co zrobiono właśnie w Madrycie. Real już w trakcie sezonu postanowił się poddać. W Barcelonie rozpoczynają święto, a na Santiago Bernabeu ktoś w końcu musi zapytać: “czy leci z nami pilot?”.
Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Kapitalny początek sezonu, rywale długo czekający na pierwszą wpadkę, a potem lawina kompromitacji. Gdy Real Madryt w październiku ogrywał Barcelonę 2:1 i odskakiwał jej w tabeli, wydawało się, że emocje w tym sezonie La Liga mogą trwać wyjątkowo krótko. Nie minęło jednak wiele czasu, a Robert Lewandowski i spółka nie tylko odrobili straty, ale i uciekli w tabeli odwiecznym rywalom. A w niedzielny wieczór zadali im ostateczny cios.
Po zdemolowaniu Ahtletic Club (5:0) w półfinale Superpucharu Hiszpanii i przy problemach Realu Madryt było jasne, że to Barcelona będzie faworytem El Clasico. Jak w takim razie ocenić mecz, który Królewscy przegrali 2:3, a nie tylko mogli, ale powinni doprowadzić do remisu i rzutów karnych? Wydawało się, że w ten sposób Xabi Alonso kupił sobie trochę czasu i spokoju. Szybko okazało się jednak, że wyrok już zapadł.
Zobacz także: Wstrząsw Realu Madryt, Xabi Alonso zwolniony! Jak grom z jasnego nieba