NFL
Łzy leją się strumieniami… [*]
Mama Iwony Pavlović nie żyje. Słowa artystki wyciskają łzy
Niedzielny wieczór na profilu Iwony Pavlović przestał być kolorowy. Zamiast kolejnych kadrów z planu czy tanecznych popisów, jurorzy i fani zobaczyli jedynie czarną planszę. „Czarna Mamba”, jak zwykle powściągliwa w sprawach prywatnych, nie dodała do zdjęcia żadnego opisu. W mediach społecznościowych taki symbol jest jednak czytelny dla każdego – to znak, że w czyimś życiu wydarzyła się tragedia i nadszedł czas żałoby. Domysły internautów szybko znalazły smutne potwierdzenie.
O szczegółach poinformował brat jurorki, Waldemar Szymański. To z jego wpisu na Facebooku dowiedzieliśmy się, że 9 stycznia 2026 roku zmarła ich mama, Zenobia. Brat Iwony opublikował czarno-białą fotografię, która stała się miejscem pożegnania i wspomnień o kobiecie, która przez lata była dla tancerki ogromnym wsparciem.
Odeszła od nas nasza mama, kochana Zeniulka.
Iwona Pavlović nigdy nie ukrywała, jak silna więź łączyła ją z mamą. Często podkreślała w wywiadach, że to właśnie pani Zenobia była jej najwierniejszą fanką i osobą, na którą zawsze mogła liczyć. Teraz, zamiast brylować w świetle reflektorów, gwiazda wybrała ciszę i spokój. To zrozumiałe – w takich chwilach oceny punktowe i blichtr show-biznesu schodzą na bardzo daleki plan. Dla fanów „Tańca z gwiazdami” to moment, by spojrzeć na surową jurorkę z zupełnie innej strony. Pod maską wymagającej profesjonalistki kryje się córka, która właśnie straciła jedną z najważniejszych osób w swoim życiu. Reakcje pod postami rodziny są jednoznaczne – to czas na współczucie i dyskrecję, a nie na szukanie sensacji. Pavlović, milcząc na Instagramie, pokazała, że niektóre pożegnania wymagają intymności, której nie zastąpi żaden komentarz czy wywiad