NFL
Na scenie był wzrusz! ❤️ ➡️
Wielkie wyróżnienie dla Zmarzlika. Mistrz świata prawie się rozkleił!
W 2025 r. Bartosz Zmarzlik dołączył do żużlowych legend. Jako trzeci zawodnik w historii został sześciokrotnym indywidualnym mistrzem świata, wyrównując osiągnięcie Ivana Maugera (Nowa Zelandia) i Tony’ego Rickardssona (Szwecja). Został też najskuteczniejszym zawodnikiem PGE Ekstraligi i drużynowym mistrzem Europy i drużynowym wicemistrzem świata w formule Speedway of Nations. Takie osiągnięcia nie mogły ujść uwadze kibiców. Żużlowiec znów został doceniony na Gali Mistrzów Sportu. W Plebiscycie Przeglądu Sportowego na Najlepszego Sportowca 2025 r. zajął 4. miejsce. Na scenie niemal się rozkleił.
Zmarzlik już po raz 10. w historii został nominowany w najbardziej prestiżowym plebiscycie sportowym w Polsce. Pierwszy raz dokonał tego w 2016 r., gdy jako 21-latek zdobył swój debiutancki, brązowy medal w indywidualnych mistrzostwach świata. Wtedy kibice w Plebiscycie Przeglądu Sportowego nagrodzili go 8. miejscem.
Trzy lata później po swoim pierwszym mistrzostwie świata, został już uznany najlepszym sportowcem w Polsce w 2019 r., wyprzedzając będącego u szczytu sławy, Roberta Lewandowskiego.
W kolejnych latach ani razu w Plebiscycie nie wypadł poza czołową piątkę! W sumie w czołowej dziesiątce zmieścił się już 9-krotnie. Wyrównał tym samym osiągnięcie Tomasza Golloba.
Czwarte miejsce za sezon 2025 to duży sukces i motywacja do dalszej pracy, bo Zmarzlik wchodząc na scenę zapowiedział, że to nie jest jego ostatnie osiągnięcie w karierze.
Zobacz również: Zmarzlik wciąż głodny zwycięstw. “Mogę próbować osiągnąć jeszcze więcej”
— Na żużlu może czwarte miejsce nie jest zbyt dobre, ale w dzisiejszym Plebiscycie czwarte miejsce i to, że jest się przed dwoma Robertami (Kubicą i Lewandowskim — przyp. red.) to duże osiągnięcie. Tak że bardzo się cieszę. Wciąż jestem młody, czuję się młodo. Mam jeszcze wiele marzeń, wiele sił. Chcę wiedzieć: czemu przegrywam, czemu wygrywam. Bo w domu często powstaje pytanie, od największego kibica, mojego synka: czemu tata nie wygrałeś. Dlatego muszę wiedzieć czemu wygrywać i czemu przegrywać. Dziękuję przede wszystkim całej mojej rodzinie. Żonie, która lekko nie ma, z dwoma naprawdę żywymi chłopakami. I dziękuję im, bo robię do dla nich. Chcę się spełniać — stwierdził wzruszony Zmarzlik.
Po pierwszym tytule się ożenił. Kolejne zdobywa dla synów!
— Powiedziałem, że jak zdobędę tytuł mistrza świata to się ożenię. Ożeniłem się. Potem zarzekłem sobie, że chcę to zrobić na oczach mojego syna (Antoniego — przyp. red.). Zrobiłem to. Przyszedł na świat Franiu. Też chciałem to na jego oczach zrobić. Zrobiłem to. A teraz marzę, żeby robić to nadal, ale żeby byli w pełni świadomi tego co tata robi — dodał mistrz świata.