NFL
Szymon Hołownia komentuje reportaż Gońca o Bosaku. Jest przeciwny komisji śledczej ws. Collegium Humanum
Reportaż Gońca dotyczący Krzysztofa Bosaka i wątku Collegium Humanum wywołał polityczną burzę oraz lawinę komentarzy. Sprawa, która od miesięcy ciąży nad polską polityką, znów wróciła na pierwsze strony mediów. Tym razem głos zabrał marszałek Sejmu i lider Polski 2050, Szymon Hołownia. Jego wypowiedzi wyraźnie odbiegają od oczekiwań części opozycji, domagającej się powołania komisji śledczej.
Dziennikarz Piotr Krysiak z Gońca ustalił, że Krzysztof Bosak osobiście spotkał się z byłym rektorem Collegium Humanum Pawłem C. zanim rozpoczął tam studia, a władze uczelni miały przepisać go od razu z pierwszego na trzeci semestr.
Krysiak wskazuje, że według dokumentacji prokuratury w systemie uczelni Bosak figuruje jako student, a jego karta została zmieniona na trzeci semestr tego samego dnia, kiedy złożył dokumenty do uczelni, co jest typowym elementem procederu ułatwiania studiów VIP-om.
Dziennikarze przytacza też ustalenia, że w praktyce za Bosaka miał chodzić na zajęcia i zdawać egzaminy jego znajomy, a jego dokumentacja mogła być manipulowana przez pracowników uczelni, co wpisuje się w szersze śledztwo prokuratorskie dotyczącą patologii w Collegium Humanum.
Będzie komisja śledcza?
Hołownia, pytany wprost o to, czy w sprawie Collegium Humanum powinna powstać sejmowa komisja śledcza, odpowiada jednoznacznie:
– Nie, nie ma takiej potrzeby. Ja w ogóle nie jestem zwolennikiem dodatkowych komisji śledczych. Był taki pomysł na początku tej kadencji, żeby tych komisji śledczych powołać wręcz jeszcze więcej – mówi w rozmowie z Gońcem.
I dalej:
– Zobaczmy, czy to jest mechanizm dzisiaj efektywny, realnie działający, czy to jest mechanizm, który ma w jakiś sposób zapewnić medialne – nie chcę powiedzieć show – ale medialną ekspozycję i też w pewien sposób dublować organy państwa – argumentuje.
Polityk zaznacza, że komisję śledczą powinno powoływać się tylko w niektórych przypadkach. – Wtedy, kiedy organy państwa są niewydolne i zachodzi podejrzenie, że mogło dojść do jakiegoś dużo większego niż ogarnialny np. przez prokuraturę czy wymiar sprawiedliwości, no jakiejś sytuacji – mówi Gońcowi