NFL
I brawo! 😍 Więcej ➡️
Ależ skoki Polaków w Bischofshofen! Świetne wieści przed finałem TCS
Na to czekali kibice! Polacy wreszcie ruszyli do walki o czołowej lokaty. W Bischofshofen aż trzech Biało-Czerwonych znalazło w pierwszej “20” kwalifikacji. 14. miejsce Kacpra Tomasiaka nie może dziwić, ale kompletnie zaskoczył za to Maciej Kot, co pozwoliło mu uniknąć rywalizacji z faworytami. Kwalifikacje zdecydowały o tym, w jakich parach startować będą zawodnicy w świątecznym konkursie na koniec Turnieju Czterech Skoczni.
Więcej ciekawych informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Po wielkiej wpadce Kamila Stocha w Innsbrucku i problemach związanych z kontrowersyjną dyskwalifikacją Pawła Wąska nastroje wśród polskich kibiców były mieszane. W końcu wiele radości po niepowodzeniach starszych zawodników dał Kacper Tomasiak
W treningach na skoczni im. Paula Ausserleitnera 18-latek udowodnił, że prezentuje stabilną formę. Patrząc jednak na to, co działo się wcześniej z pozostałymi kadrowiczami, niespodzianką był fakt, że ani razu nie był najlepszym z Biało-Czerwonych. Wyprzedził go Stoch po skokach na odległość 133,5 i 128 m.
Kapitalny skok Macieja Kota! A to koniec dobrych wieści
Fani liczyli, że 38-latek powtórzy premierową próbę i znów wskoczy do czołowej “10”. To pozwoliłoby na uniknięcie potencjalnie mocniejszych rywali w parach w ramach systemu KO. Skończyło się na 130 metrach, co było naprawdę niezłym rezultatem dającym spore powody optymizmu. Stoch zajął ostatecznie 18. miejsce.
Nie przegap: Norwedzy atakują Polaków! Wszystko przez sprawę Pawła Wąska
Tym razem nie był jednak najlepszym z Polaków. Na to miano znów w ocenianym skoku zapracował Kacper Tomasiak. 130,5 metra nastolatka dało mu 14. lokatę.