NFL
🔴 “Coś tu w tej wymarzonej roli zaczyna być niepokojącego” 👉
Joanna Szczepkowska grzmi po orędziu Karola Nawrockiego. “Jak można pleść takie głupstwa?”
Joanna Szczepkowska znów uderza w prezydenta Karola Nawrockiego. Po noworocznym orędziu nie zostawia na nim suchej nitki, zarzucając mu manipulację, oderwanie od rzeczywistości i groźne zapędy władcze. Jej facebookowy wpis aż kipi od ostrych ocen i ironii. “Coś tu w tej wymarzonej roli zaczyna być niepokojącego, od strony możliwych zaburzeń” — uważa Joanna Szczepkowska.
ort
Biznes
Kultura
Wideo
Styl Życia
Technologie
Podróże
Życie gwiazd
Program TV
Gotowanie
Newsy
Joanna Szczepkowska grzmi po orędziu Karola Nawrockiego. “Jak można pleść takie głupstwa?”
Joanna Szczepkowska grzmi po orędziu Karola Nawrockiego. “Jak można pleść takie głupstwa?”
Karol Lewandowski
Karol Lewandowski
2 stycznia 2026, 09:17
Skróć artykuł
Joanna Szczepkowska, Karol NawrockiSzymon Pulcyn/PAP, Andras Szilagyi / MW Media
Joanna Szczepkowska, Karol Nawrocki
Joanna Szczepkowska znów uderza w prezydenta Karola Nawrockiego. Po noworocznym orędziu nie zostawia na nim suchej nitki, zarzucając mu manipulację, oderwanie od rzeczywistości i groźne zapędy władcze. Jej facebookowy wpis aż kipi od ostrych ocen i ironii. “Coś tu w tej wymarzonej roli zaczyna być niepokojącego, od strony możliwych zaburzeń” — uważa Joanna Szczepkowska.
Posłuchaj artykułu
x1
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
REKLAMA
Joanna Szczepkowska na Facebooku odniosła się do słów Karola Nawrockiego, który wygłosił noworoczne orędzie. Aktorka już na wstępie nie kryła zaskoczenia i niepokoju formą wystąpienia głowy państwa, którego konsekwentnie nazywa “rezydentem”.
Obejrzałam sobie to dziwne orędzie rezydenta. Mówił nie jak prezydent polski, tylko jak władca. Coś tu w tej wymarzonej roli zaczyna być niepokojącego, od strony możliwych zaburzeń. Ten człowiek wydaje się zmęczony sam sobą. Jakiś nieobecny. Bardziej automatyczny niż kiedykolwiek. Jakby bateria siadała od wciskania kitu. Nie patrzy w oko kamery, tylko gdzieś na bok
Aktorka następnie przechodzi do analizy konkretnych fragmentów orędzia. Pierwszy cytat, który ją oburzył, dotyczył interpretacji wyniku wyborów:
W mijającym roku swoim wyborem Polacy powiedzieli jasno: nie podoba nam się to, co jest
Aktorka nie zostawia na tej tezie suchej nitki. “Jasno powiedzieli Polacy? Gdyby słuchał tego ktoś z zewnątrz, pomyślałby, że drugi kandydat na prezydenta, zdobył jakieś marne 5 proc., reszta zgodnie zagłosowała na tego, który przemawia. Tymczasem wynik wyborów, jaki podano, to różnica o 1,19 punktu procentowego. Najmniejsza różnica głosów między kandydatami od 1990 r. Jeden procent i trochę! Pomijając już fakt, że prawdziwej liczby głosów nigdy nie podano, to nie jest wygrana, którą można określić jako »jasną deklarację narodu«. To nawet nie połowa. To była 1/3 uprawnionych do głosowania”.