NFL
“Jurek jest pedantem. Strasznym. Stoi taka podstawka na sól, pieprz, ocet. Stoi ukosem, ja coś wzięłam, przestawiłam, odstawiłam prosto. Jurek tak jakby mimochodem, żeby mnie nie urazić, wziął tę podstawkę i przestawił tak, jak stała poprzednio. Może nawet o tym nie wie. Basia czasem się z tego śmieje, ale pewnie nigdy przy nim, i nigdy nie ma do niego o to pretensji. Rozumie, że on tak ma i już”. * Publikujemy fragment książki „Basia. Szczęśliwą się bywa”. Link w komentarzu 👇
Stuhrowie prywatnie. ”W końcu nie wytrzymała, spakowała walizkę i zostawiła list”
Jerzy jest jak taran, wszyscy o tym wiedzą. Ma tak silną osobowość, że zawsze swoje przeforsuje – czytamy w książce opartej na wspomnieniach Barbary Stuhr pt. “Basia. Szczęśliwą się bywa”. 9 lipca 2024 roku zmarł Jerzy Stuhr. Przypominamy artykuł z 2018 roku.
tańczyć z nim krakowiaka w pierwszym rzędzie. Jerzyk Stuhr, syn zastępcy prokuratora powiatowego w Bielsku, chodził do tego samego przedszkola, ale chociaż mają wspólne zdjęcie, to Basia w ogóle go nie pamięta*.
Pewnego poranka Jerzyk poinformował swoją mamę, że pójdzie do przedszkola, owszem, pod warunkiem, że będzie tańczył z Basią w pierwszej parze. Mama Stuhrowa uwielbiała swojego synka. Po jej krótkiej wizycie w przedszkolu i naradzie z panią dyrektor nastąpiła zmiana partnera i Jerzyk zastąpił Sławka. Jerzyk był niezgrabny, deptał koleżance po stopach i Basia była na niego wściekła za to, że pani kazała jej z nim tańczyć. Nie lubiła go wtedy, ale zapamiętała. (…)
*** Kiedy po maturze Jerzy wyjechał do Krakowa studiować polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, w ogóle nie utrzymywali ze sobą kontaktów. Basia została w Bielsku, bo liceum muzyczne było pięcioletnie. (…) Spotkali się przypadkowo na schodach Wyższej Szkoły Muzycznej i PWST. (…) – Cześć. – Cześć. To był impuls, bo w pierwszej chwili Jerzy nie poznał Basi. Wydoroślała, wygląda inaczej. Wyzna jej to potem. Kiedy dotarło do niego, skąd się znają, stanęli w kącie na korytarzu i zaczęli rozmawiać. Jerzy pytał, co słychać w Bielsku, Basia co on robi na schodach szkoły teatralnej.
Dowiedziała się, że przychodzi do kolegów, bo przyjaźni się ze studentami aktorstwa: Krzysztofem Jasińskim, Jerzym Trelą i Olgierdem Łukaszewiczem. (…) Zapytała, dlaczego studiuje polonistykę zamiast aktorstwa, skoro tak lubi grać. Wytłumaczył jej, że wykształcenie uniwersyteckie to tradycja rodzinna. (…)