NFL
Spore emocje miał wywołać projekt ustawy, który dotyczy Państwowej Inspekcji Pracy
Media: Awantura podczas posiedzenia rządu. Tusk się wściekł. “Waldemarze, ja cię błagam”
Według ustaleń medialnych na ostatnim posiedzeniu rządu miało dojść do awantury. Spore emocje miał wywołać projekt ustawy, który dotyczy Państwowej Inspekcji Pracy. “Tusk miał poczuć się oszukany” – poinformował serwis TVN24.
Spór wokół PIP
W programie “Podcast polityczny” na antenie TVN24 dziennikarze stacji przekazali, że 30 grudnia podczas posiedzenia rządu miało dojść do kłótni między politykami, która “trwała ponad godzinę”. Tematem rozmów były wówczas szczegóły dotyczące projektu w sprawie zwiększenia kompetencji inspektorów pracy. Zgodnie z jego zapisami inspekcja pracy będzie mogła przekształcać umowy zawarte w sposób nieprawidłowy. Temat ten wzbudza wiele kontrowersji wśród przedstawicieli rządu.
Tusk “miał poczuć się oszukany”
Reformę PIP zgłosiło jako jeden z kamieni milowych do kolejnej transzy z Krajowego Planu Odbudowy Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Jakiś czas temu projekt był już omawiany na posiedzeniu rządu i nie wyrażono zgody na to, co zakładał, a mimo to ta sama treść ponownie znalazła się w dokumencie – wynika z ustaleń serwisu. Temat ten miał poruszyć we wtorek Donald Tusk, ponieważ do jego kancelarii wpłynęło ponaglenie ministerki rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, aby projekt ustawy ws. PIP szybko pojawił się na posiedzeniu rządu. Według TVN24 premier “miał poczuć się oszukany”, bo wcześniejsze ustalenia rządu “miały zostać zlekceważone”. Jak wynika z informacji przekazanych przez ministrów, Donald Tusk miał oczekiwać wyjaśnień w tej sprawie od Dziemianowicz-Bąk oraz Pełczyńskiej-Nałęcz – szefowej resortu funduszy i polityki regionalnej. Miał też wykazać niezadowolenie – “dlaczego coś, na co rząd nie wyraził zgody, znalazło się w projekcie i trafiło do kamieni milowych”.