NFL
“Nie mógł inaczej, bo szarańcza ludzi by go zaatakowała. Gdy dziś się to mówi, to brzmi nierealnie, ale tak było” ➡️
20 metrów szedł pół godziny, hamburgery jadł w lesie. “Szarańcza by go zaatakowała”
Nie mógł inaczej, bo szarańcza ludzi by go zaatakowała. Gdy dziś się to mówi, to brzmi nierealnie, ale tak było — wspomina popularność Marka Citki w latach 90. Piotr Wołosik. W podcaście “Ofensywni” nie mogło zabraknąć również wspomnień “wyskoków” byłego reprezentacja Polski.
Marek Citko był gwiazdą połowy lat 90. W sezonie 1996/97 awansował z Widzewem Łódź do Ligi Mistrzów, gdzie strzelił gole Borussii Dortmund oraz Atletico Madryt. W tym samym czasie brylował w reprezentacji Polski, w której barwach zdobywał bramki przeciwko Anglii i Brazylii. Jego styl gry przysparzał mu tłumy kibiców, zwłaszcza w Łodzi.
Najpopularniejszy polski piłkarz lat 90. w Polsce
— Nie jestem w stanie wyobrazić sobie Marka popularności osadzonej w dzisiejszych czasach. To było szaleństwo. On 20 metrów na Piotrkowskiej szedł pół godziny. I on kiedyś po takim spacerze 20, 30-metrowym czmychnął do samochodu i pojechał po prostu do domu. Który zresztą mu kibice kiedyś okradli. Nie chciałbym tego powiedzieć, ale chyba to byli jego kibice. Wykorzystali sytuację, gdy Marek pojechał na zgrupowanie reprezentacji. Telewizor i aparat fotograficzny mu wynieśli. Ale sam mówi, że jacyś niedoświadczeni byli, bo miał gotówkę schowaną pod chodnikiem i półką z butami — wspomina Piotr Wołosik w podcaście Przeglądu Sportowego Onet “Ofensywni”.