NFL
Z ostatniej chwili!
Atak USA na terytorium Wenezueli. Trump nie żartował
Donald Trump ujawnił, że Stany Zjednoczone miały przeprowadzić uderzenie na cele w Wenezueli, jednak brak oficjalnych potwierdzeń sprawia, że jego słowa wywołały lawinę pytań i spekulacji.
Trump mówi o uderzeniu w doki w Wenezueli
Niejasności wokół wykonawców i charakteru operacji
Cisza Waszyngtonu i Caracas
Szerszy kontekst nacisków na rząd Nicolása Maduro
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oświadczył, że USA miały przeprowadzić atak na doki w jednym z portów w Wenezueli, które – według jego słów – były wykorzystywane do załadunku narkotyków na łodzie przemytników. Wypowiedź padła podczas konferencji prasowej w Mar-a-Lago na Florydzie i natychmiast wywołała poruszenie w mediach międzynarodowych.
Trump przekonywał, że w wyniku amerykańskich działań doszło do eksplozji w infrastrukturze portowej, a celem operacji było uderzenie w zaplecze logistyczne karteli narkotykowych. Zaznaczył, że atak miał miejsce w ubiegłym tygodniu, jednak nie podał ani dokładnej lokalizacji, ani szczegółów dotyczących skali zniszczeń.
Jeśli informacje przedstawione przez Trumpa okazałyby się prawdziwe, oznaczałoby to pierwszy znany przypadek przeprowadzenia przez Stany Zjednoczone operacji lądowej na terytorium Wenezueli od momentu rozpoczęcia szeroko zakrojonej kampanii nacisku na rząd w Caracas. Do tej pory administracja USA informowała jedynie o działaniach na morzu, polegających na przechwytywaniu statków podejrzanych o przemyt narkotyków.
Niejasności wokół wykonawców i charakteru operacji
Po wypowiedziach Trumpa pojawiło się wiele pytań dotyczących tego, kto dokładnie miał przeprowadzić domniemany atak. Zapytany przez dziennikarzy, czy za operację odpowiadała CIA, prezydent USA odmówił jednoznacznej odpowiedzi, stwierdzając, że „wie, kto to był”, ale nie zamierza ujawniać szczegółów.
Trump wcześniej przyznawał, że upoważnił amerykańskie służby wywiadowcze do prowadzenia tajnych operacji przeciwko władzom Wenezueli. Jednocześnie ani Biały Dom, ani Pentagon, ani CIA nie potwierdziły informacji o jakiejkolwiek akcji wojskowej lub wywiadowczej na terytorium tego kraju.
Brak oficjalnych komunikatów ze strony amerykańskich instytucji rodzi spekulacje, że jeśli operacja faktycznie miała miejsce, mogła mieć charakter niejawny. Tego rodzaju klauzula tajności ograniczałaby możliwość publicznych komentarzy ze strony urzędników, co dodatkowo utrudnia weryfikację słów Trumpa.