NFL
Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy ujawnia szokujące szczegóły dotyczące działalności przestępczej wśród ukraińskich polityków. Co odkryto?
Nowa afera w Ukrainie. Grupa przestępcza wśród polityków
Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) wspólnie ze Specjalną Prokuraturą Antykorupcyjną (SAP) ujawniło działalność zorganizowanej grupy przestępczej, w której skład wchodzili urzędujący deputowani do Rady Najwyższej Ukrainy.
Jak podało NABU, śledztwo wykazało, że członkowie grupy w sposób regularny przyjmowali nielegalne korzyści majątkowe w zamian za wpływanie na wyniki głosowań parlamentarnych. Działania te miały charakter długotrwały i dobrze zorganizowany.
Nowy skandal w Ukrainie. Akcja służb antykorupcyjnych
W ramach operacji prowadzonej pod przykrywką funkcjonariusze NABU i SAP potwierdzili, że posłowie otrzymywali wynagrodzenie za konkretne decyzje podejmowane podczas głosowań w parlamencie. Informacje te zostały przekazane w oficjalnym komunikacie opublikowanym na kanale NABU w serwisie Telegram.
Instytucja podkreśliła, że ujawnienie tej sprawy jest elementem szerszej strategii walki z korupcją na najwyższych szczeblach władzy państwowej. Jednocześnie NABU zwróciło uwagę na utrudnienia, z jakimi mierzą się jego funkcjonariusze podczas prowadzonych czynności.
Najnowsze czynności śledcze prowadzone są między innymi w Komisji Transportu i Infrastruktury Rady Najwyższej. Informację tę potwierdziła portalowi Suspilne deputowana Julia Syrko z frakcji Hołos, będąca członkinią tej komisji.
Szukaj w serwisie…
Szukaj
Polityka
Nowa afera w Ukrainie. Grupa przestępcza wśród polityków
Nowa afera w Ukrainie. Grupa przestępcza wśród polityków
Robert Fonte Roldan
Robert Fonte Roldan
Dziennikarz działu Polityka Fakt
Data utworzenia: 28 grudnia 2025, 7:00.
Udostępnij
Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) wspólnie ze Specjalną Prokuraturą Antykorupcyjną (SAP) ujawniło działalność zorganizowanej grupy przestępczej, w której skład wchodzili urzędujący deputowani do Rady Najwyższej Ukrainy.
Ukraiński parlament.
Ukraiński parlament. Foto: AFP
Jak podało NABU, śledztwo wykazało, że członkowie grupy w sposób regularny przyjmowali nielegalne korzyści majątkowe w zamian za wpływanie na wyniki głosowań parlamentarnych. Działania te miały charakter długotrwały i dobrze zorganizowany.
Nowy skandal w Ukrainie. Akcja służb antykorupcyjnych
W ramach operacji prowadzonej pod przykrywką funkcjonariusze NABU i SAP potwierdzili, że posłowie otrzymywali wynagrodzenie za konkretne decyzje podejmowane podczas głosowań w parlamencie. Informacje te zostały przekazane w oficjalnym komunikacie opublikowanym na kanale NABU w serwisie Telegram.
REKLAMA
Instytucja podkreśliła, że ujawnienie tej sprawy jest elementem szerszej strategii walki z korupcją na najwyższych szczeblach władzy państwowej. Jednocześnie NABU zwróciło uwagę na utrudnienia, z jakimi mierzą się jego funkcjonariusze podczas prowadzonych czynności.
Według Biura, pracownicy Urzędu Ochrony Państwowej mają stawiać opór detektywom NABU w trakcie działań prowadzonych w komisjach Rady Najwyższej Ukrainy. Dostęp do budynków parlamentarnych bywa ograniczany, między innymi od strony Placu Europejskiego w Kijowie. NABU zaznaczyło, że takie działania stanowią naruszenie obowiązującego prawa.
Zobacz także
Spełnił się czarny scenariusz. Rosjanie użyli “niedźwiedzi”. Polska poderwała samoloty
Spełnił się czarny scenariusz. Rosjanie użyli “niedźwiedzi”. Polska poderwała samoloty
Putin nie ma żadnych zahamowań. Zaczął ich wysyłać na front w Ukrainie
Putin nie ma żadnych zahamowań. Zaczął ich wysyłać na front w Ukrainie
Zagadkowe doniesienia z Rosji. Putin nie wygłosi orędzia. Pierwszy raz od lat
Zagadkowe doniesienia z Rosji. Putin nie wygłosi orędzia. Pierwszy raz od lat
Najnowsze czynności śledcze prowadzone są między innymi w Komisji Transportu i Infrastruktury Rady Najwyższej. Informację tę potwierdziła portalowi Suspilne deputowana Julia Syrko z frakcji Hołos, będąca członkinią tej komisji.
REKLAMA
Wcześniej, 10 listopada, NABU i SAP poinformowały o wykryciu rozbudowanego mechanizmu korupcyjnego w sektorze energetycznym. Uczestnicy procederu mieli pobierać od kontrahentów państwowego operatora elektrowni jądrowych Enerhoatom łapówki sięgające 10–15 proc. wartości zawieranych umów. Pieniądze były następnie legalizowane za pośrednictwem tzak zwanego back office w centrum Kijowa, przez który — według ustaleń śledczych — przepłynęło około 100 mln dolarów.
28 listopada prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o rezygnacji szefa swojego biura, Andrija Jermaka. Jermak objęty jest postępowaniem NABU w ramach śledztwa dotyczącego korupcji w Enerhoatomie, prowadzonego pod kryptonimem “Midas”. Sprawa została ujawniona na początku listopada, a w materiałach śledczych Jermak występuje pod pseudonimem “Ali Baba”