NFL
Na Białorusinkę spada spora krytyka ➡️
Wrze po tym, co zrobiła Aryna Sabalenka. Piszą już wprost: katastrofa
Już w niedzielę Aryna Sabalenka zmierzy się z… Nickiem Kyrgiosem w hucznie zapowiadanej Bitwie Płci. Na Białorusinkę spada jednak za to spora krytyka. O ile motywacja Australijczyka jest oczywista, o tyle można dziwić się, dlaczego liderka światowego rankingu zdecydowała się na pojedynek z mężczyzną. Dziennikarz “The Guardian” Tumaini Carayol pisze wprost: “to zbliżająca się katastrofa”.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Mecz pomiędzy Sabalenką a Kyrgiosem może stać się “jednym z najbardziej absurdalnych wydarzeń tenisowych, jakie kiedykolwiek powstały”. Dla Kyrgiosa to szansa na dobry zarobek po tym, jak w ostatnich latach leczył kontuzje i nie był w stanie wrócić na dobry poziom. Inaczej wygląda to w przypadku Białorusinki
Wrze po decyzji Aryny Sabalenki
Sabalenka mecz z Kyrgiosem tłumaczy tym, że będzie to rozrywka, która zwiększy zainteresowanie tenisem. Jej zdaniem pojedynek z Australijczykiem “wyniesie tenis kobiet na wyższy poziom”.
“Niezależnie od wyniku, to wydarzenie jest samobójczym golem Sabalenki i tenisa kobiet” — pisze Carayol. Zdaniem autora tenis kobiet sam w sobie jest już na tyle atrakcyjnym sportem, że nie potrzebuje on ani takich wydarzeń, ani kolejnych dyskusji o różnicach w wynagrodzeniu.
Zobacz także: Ujawniają: wielka zmiana u Igi Świątek. Widać ją gołym okiem
Kolejnym zarzutem, jaki autor wystosowuje w stronę Sabalenki jest to, że problemem w kobiecym tenisie jest mizoginia, a Białorusinka stara się go przed tym chronić, ale zagra z Kyrgiosem, który przyznał się do napaści na byłą partnerkę i który był oskarżany o seksistowskie uwagi w stronę Donny Vekić i Anny Kalinskiej.
Zdaniem Carayola Sabalenka również zrobiła “skok na kasę”, a najlepszym sposobem, aby zrozumieć aktualną wielkość tenisa kobiet, jest po prostu oglądanie tenisa kobiet, a nie takich meczów pokazowych