NFL
To nie był dzień Igi Świątek 😔🥺➡️
Powrót demonów Igi Świątek! Sensacja! Wystarczyło 70 minut
To nie był dzień Igi Świątek. W swoim drugim spotkaniu w pokazowym World Tennis Continental Cup przegrała 2:6, 3:6 z Xinyu Wang, a samo starcie trwało jedynie 1 godz. 10 min. Martwić może nie tylko wynik, bo powróciły demony Polki z końcówki poprzedniego sezonu. Jednak to nie jest koniec jej gry w Shenzen.
Polska tenisistka przebywa obecnie w Shenzen, gdzie przygotowuje się do nowego sezonu, który rozpocznie się już za kilka dni w Australii. Rywalizuje w turnieju pokazowym World Tennis Continental Cup, w którym Drużyna Europy mierzy się z Drużyną Świata
Świątek pokazała w Chinach, że na starcie przygotowań jest w dobrej formie. Pokonała w hitowym starciu Jelenę Rybakinę 6:3, 6:3. W piątek cieszył nie tylko wynik, ale również styl, bo wiceliderka rankingu WTA w zasadzie cały mecz miała pod kontrolą.
Zobacz także: O tym nie myśli Donald Tusk ani Andrzej Duda. Aleksander Kwaśniewski: dokona się rewolucja
W sobotni poranek w teorii Polka stanęła przed dużo łatwiejszym zadaniem, bo mierzyła się z Xinyu Wang, która w rankingu WTA zajmuje 57. miejsce.
Spotkanie Polki z Chinką zaczęło się dość zaskakująco. Wang na starcie rywalizacji wyglądała znacznie lepiej, a przede wszystkim nie popełniała wielu błędów. To już w pierwszym gemie serwisowym Świątek przyniosło jej przełamanie i po kilku minutach prowadziła 3:1.
Z upływem czasu sytuacja się nie zmieniała. Świątek, w szczególności przy własnym serwisie, nie potrafiła znaleźć sposobu na dobrze uderzającą Wang. Chince wychodziło w zasadzie wszystko, a imponował jej niesłychanie mocny return. 57. w rankingu zawodniczka zaliczyła drugie przełamanie i zaledwie po 31 min zamknęła pierwszą partię.
Niespodzianka w meczu Igi Świątek
Drugi set zaczął się równie sensacyjnie jak pierwszy. Świątek ponownie w swoim pierwszym gemie serwisowym została przełamana, co tylko napędziło chińską tenisistkę. Trzeba jednak przyznać, że Polka mocno pomagała rywalce, popełniając wiele błędów.
Ostatecznie Świątek nie zdołała już dogonić przeciwniczki, przegrała sensacyjnie 2:6, 3:6. Rywalka zaprezentowała się rewelacyjnie, grała najgorzej dla Polki, bo blisko linii końcowej, przez co wiceliderka rankingu WTA miała mało czasu na reakcję.