Connect with us

NFL

“Straciłem wszystko, ale nie żałuję, bo to mnie nauczyło, kim naprawdę jestem” — wyznał po latach ➡️

Published

on

Rywal Adama Małysza trafił do piekła. “Straciłem wszystko

Szpital psychiatryczny nie jest złą rzeczą. Leczenie mi pomogło. Nie mam nic do ukrycia, ale nie mówmy o tym dłużej” — ucinał Primoz Peterka, gdy słoweńscy dziennikarze pytali go o życiowe zakręty. Dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli był już wtedy po zakończeniu kariery, ale wciąż walczył z dawnymi demonami. O piekle, w które zamieniło się rodzinne życie, więcej opowiedziała dopiero żona Peterki, gdy zostawiła go po 23 latach. “Jednej kluczowej dla mojego życia nocy zrozumiałam, że potrzebuję się z nim rozstać, bo Primoz krzywdzi już nie tylko mnie, ale i dzieci. Dopiero teraz wiem, ile odwagi mnie to kosztowało” — wyznała.

Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Był 17 stycznia 1996 r., gdy niespełna 17-letni Primoz Peterka siedział na belce na Wielkiej Krokwi i stał przed życiową szansą. Słoweniec prowadził po pierwszej serii konkursu w Zakopanem i fenomenalnym skoku na odległość 130 m. Rywale, z wielkim Andreasem Goldbergerem na czele, naciskali, latali daleko, wywierali presję na młokosie, ale Primoz wytrzymał tę próbę

Primoz Peterka pokochał Zakopane nocą
Po skoku na 127 m. stało się jasne, że po raz pierwszy w karierze wygra zawody Pucharu Świata. 10 tysięcy polskich kibiców zgromadzonych pod skocznią mogło tylko westchnąć z zazdrością. Naszych w drugiej serii było tylko dwóch — Adam Małysz i Wojciech Skupień, którzy skończyli konkurs odpowiednio na 9. i 29. miejscu. — Pewnie gdyby ktoś po zwycięstwie w Zakopanem zamknął mnie na klucz w pokoju, to nie poznałbym nocnego życia pod Tatrami. A ono było naprawdę wspaniałe… — mówił po latach Primoz Peterka.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2024 UKdiscoverer