Connect with us

NFL

— Gdy wychodziłem na boisko i słyszałem głosy: “To ten syn Brychczego, zobaczymy czy taki dobry”, to mnie paraliżowało, paliło. Czułem, jakby ktoś narzucił mi plecak wypchany ołowiem — mówi Ryszard Brychczy. Syn Lucjana Brychczego, jednego z najwybitniejszych zawodników w historii polskiej piłki, po raz pierwszy tak otwarcie opowiada o ojcu ➡️

Published

on

Spowiedź syna polskiej legendy. Jego nazwisko było dla niego ciężarem

Gdy wychodziłem na boisko i słyszałem głosy: “To ten syn Brychczego, zobaczymy czy taki dobry”, to mnie paraliżowało, paliło. Czułem, jakby ktoś narzucił mi plecak wypchany ołowiem — mówi Ryszard Brychczy. Syn Lucjana Brychczego, jednego z najwybitniejszych zawodników w historii polskiej piłki, po raz pierwszy tak otwarcie opowiada o ojcu.

Kilkanaście lat temu w Pradze miałem okazję spotkać się z Josefem Masopustem, legendarnym czeskim piłkarzem, zdobywcą Złotej Piłki za rok 1962. Popijając czeski specjał, pan Josef w pewnym momencie zapytał: “A wie pan, że wy też mieliście takiego zawodnika klasy światowej? Takiego, co by spokojnie mógł grać w tym wielkim Realu Madryt, gdyby można było wyjeżdżać? To Lucjan Brychczy, on umiał wszystko”

Przypominam tę anegdotę, by łatwiej było zrozumieć fenomen Brychczego, któremu przyszło żyć w bardzo trudnym czasie i miejscu dla geniusza futbolu. Polscy zawodnicy nie byli w stanie wyjechać za granicę, zaś nasza kadra, choć miała kilku wybitnych zawodników, nie była w stanie przebić się przez trudne eliminacje. Pamięć o zawodnikach z tego okresu została zachowana w klubowych, lokalnych legendach, na muralach, w starych książkach. Nie doczekali się, jak pokolenie Deyny, Laty, Tomaszewskiego, Żmudy czy potem Bońka, triumfów na salonach.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2024 UKdiscoverer